no raczej to jest towar deficytowy, zwłaszcza niema softów reporterskich teraz z dwoma dyfuzorami :/
korsarz wysłałem Tobie PW ;]
Szukaj
no raczej to jest towar deficytowy, zwłaszcza niema softów reporterskich teraz z dwoma dyfuzorami :/
korsarz wysłałem Tobie PW ;]
Ostatnio edytowane przez bartezzx ; 05-02-2010 o 00:16
bez żartów. To, że wymiar softa z przodu jest taki sam nie oznacza, że daje takie same światło jak softbox od lampy studyjnej. Róznica jest zasadnicza. Palnik lampy studyjnej świeci na boki (a w sabince nie). Czyli świeci bezpośrednio na srebrny odbłyśnik. W dodatku dla równego oświetlenia na całej powierzchni często stosuje sie dodatkowa przekładkę.
Spróbujcie to zrobić z SB. Trzeba by na nią załozyc mydelniczke, by świeciła na boki i dodać kolejną warstwę materiału, by jednak środek softa nie był jaśniejszy niż jego boki. Tylko jaka wtedy będzie moc takiej lampki, w momencie gdy upodobnimy rozkład światła do tego co by dała lampa studyjna? No a co z softami mającymi po 140 czy 180 cm? Sabinka nie ma szans zastąpic lamp studyjnych gdy chcemy mieć miękkie światło. Juz prędzej bym kombinował nie ze świeceniem bezpośrednim, ale ze światłem odbitym. Ale to wszystko za mała moc. No chyba, że chce się robić na przysłonie 1.4![]()
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 05-02-2010 o 00:34
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Większy Ezybox Hotshoe ma dodatkowy dyfuzor, tak że do złudzenia imituje lampę studyjną. Masz jednak rację jeśli chodzi o moc. Taki softbox z pojedynczą lampką świeci trochę mocniej niż świeczka. Trzeba zwiększć moc lampy. Można się zabawić z triflashem, o któym wspomniałem wyżej, ale wtedy:
- do tego softboxa się nie wciśnie i trzeba odbijać od parasolki (lub puszczać przez nią), alternatywnie można w ramach DIY przerobić niormalny softbox
- całość robi się droższa od zestawu BXRi od Elinchroma.
Ciężko nazwać strobing rozwiązaniem dla ubogich. Kupujesz lampy o mocy tych:
http://www.funsports.pl/p,pl,19,lamp...na+vs-68w.html
W cenie tych:
http://www.funsports.pl/p,pl,676,lam...sterowana.html
(licząc że błyskasz SB-900). Do tego masz droższe modyfikatory do światła.
Nie rozumiem też tytułu studio vs strobing. Studio to miejsce a strobing to potoczna nazwa lamp aparatowych i akcesoriów do nich jakoś nie widze to płaszczyzny do versusa. Rozumiem że autorowi tematu chodziło raczej: Czy świecąc względnie słabymi lampami da się robić niesamowite zdięcia, porównywalne z tymi robionymi lampami dużo mocniejszymi? Odpowiedz jest prosta, TAK! Z tego co wiem to Wacław Wantuch swoje zdjęcia robił przy halogenach które są dużo słabsze od lamp aparatowych, a fotki, miodzio. Tak naprawde ludzkość robiła zdjęcia przy hmm: sirodkach chemicznych dających jasny błysk przy spalaniu, przewoltowanych żarówkach, lub poprostu zwykłych żarówkach (i wielu wielu innych podałem tylko przykłady). Wszystkie z tych urządzeń są DUŻO mniej komfortiwe w użytkowaniu niż lampy strobingowe, nie mówiąc już o lampach studyjnych i jest do nich mniej akcesoriów, jednak zdięcia robione przy nich.... zapierają dech.
Więc wiele osób zapyta "po co ludzie kupują mocne, ciężkie lampy studyjne". Kiedyś Sailor napisał w jakieś forumowej kłótni o lampach "z Gdańska do Warszawy da się jechać maluchem albo mercedesem w jednym i drugim przypadku dojedziesz na miejsce ale czy tak samo bezpiecznie i komfortowo" (może pokręciłem miasta i samochody ale sens jest) Podobnie jest z strobingiem i lampami studyjnymi.
Kupując lampy studyjne zyskujesz:
- Większa moc - chcesz aby zdjęcia były idealnie ostre, aby w były widoczne takie szczegóły jak faktura skóry albo idealnie ostre rzęsy musisz robić zdjęcia na ISO 200. Chcesz z wycinka kadru zrobić powiększenie, ISO 200. Wiem że obecnie aparaty robią zajebiste zdjęcia na wyższych ISO ale tak naprawdę każde zwiększenie czułości powoduje minusy w jakości.
- modyfikatory - Do lamp studyjnych masz masę różnych modyfikatorów światła, ok wiele z nich da się podpiąć do lamp aparatowych ale konstrukcja takiej lampy uniemożliwia rozświecenie większego softboxu niż 60x60 (czy coś koło tego nie mierzyłem), chodzi o konstrukcję palnika.
- Komfort pracy - Coś co łączy dwa powyższe punkty. Chcesz mieć kilka metrów wolnej przestrzeni na planie, aby modelka czuła się swobodnie i w każdej chwili ktoś mógł wejść / zejśc z planu i jednocześnie mieć miekkie światło? Każde źródło światła czym dalej stoi od oświetlanego obiektu robi się coraz bardziej punktowe więc musisz użyć dużych softboxów. Jednocześnie moc światła spada z kwadratem odległości (4x odległość 16x mniej światła), więc jeśli lampy muszą stać poza planem muszą być mocne.
Plusów "studyjnych" lamp błyskowych jest więcej nie będe ich wymieniał. Prawdą jest to co pisał Fotoelite, oba sposoby świecenia się uzupełniają. "Dobre" zdięcia da się robić nawet przy świeczce albo latarce ledowej![]()
Stwierdzenie że słabymi lampami da sie zrobić świetne zdjęcia to oczywistość. Tylko czy aby na pewno o to chodzi? Da się zrobic takie fajne zdjęcia na których nie trzeba dużo światła. Ale w sytuacji, gdy do takiego zdjęcia trzeba dużo światła to ... kicha. To, że istnieją modyfikatory na sabinki, jak na lampy studyjne, wprowadzić może tylko ludzi w błąd. Sabinki nie zastąpią lamp studyjnych, nawet jak będą dostępne na nie okty 180.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
potwierdzam ale nie podam dokładnej datyZamieszczone przez korsarz
byc może za 2tyg będa w sprzedaży ponownie.
co do rozkładu światła z lamp reporterskich i studyjnych w softboxie napewno jest ciut inne ale daje głowe że nikt nie jest w stanie poznać jaka lampa było błyskane czy studyjną czy systemowąi bardziej bym sie tutaj skłaniał i przyznał racje jezeli chodzi o moc że do pewnych zadań poprostu sie systemówka nie nadaje
ale kto z SB600 startuje na 20 tonowa ciężarówke żeby zrobic jej sesje studyjną
jak ktoś użyje świadomie lamp czy to studyjnych czy systemowych wykona nie jedną genialną fotke. Także sprzęt raczej nie ogranicza, a napewno nie w większości przypadków, bo to co nas ogranicza to wiedza i umiejętności
Tak więc jak pisałem wcześniej strobing jako uzupełnienie studia lub jako jedyne światło dla kogos kto używa studia raz na rok
![]()
Ostatnio edytowane przez Bonzo ; 05-02-2010 o 01:41
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
rozdwojenie jaźni?
Pozdr. Darek
D200|F70D|Naf-s:12-24/4,50/1.4|To:20-35/3.5-4.5,28-70/2.6-2.8,100/2.8|Zenitar16/2.8|SB-900/600|SlikPro700DX
i to niezle rozdwojenie
z ciekawosci zerknalem na posty odessossa
Skontaktuj się z nami