Witam
W piątek na Podkarpaciu zawitała dość znośna pogoda (słonko świeciło i 0 stopni) wybrałem się na spacer krajoznawczy i przy okazji znalazłem 2 fajne miejsca na zdjęcia z dziewczyną.
W Sobotę zapowiadała się jeszcze lepsza pogoda. Od razu zacząłem organizować coś konkretnego.
Przed sesją było 3 stopnie, trochę pochmurno, jedno miejsce, co znalazłem w Piątek odpadło, ponieważ śnieg już powoli zanikał, zaczęliśmy szukać jakieś górki ze śniegiem i się znalazła.
Nie cieszyłem się za długo po chwili około 10 min temperatura spadła zaczął wiać zimny przenikliwy wiatr i na domiar złego zaczęło ostro sypać śniegiem. Musiałem zmienić koncepcję, aby cokolwiek jeszcze zrobić, żeby dziewczyna nie była stratna, bo się zaangażowała w tą sesję. Wariantem był opuszczony hangar.

Zdjęcia z górki zrobione jeszcze przed opadem śniegu
Są to moje piersze zdjęcia w scenografi zimowej

1.


2.


I jakby druga część setu z miejsca, w którym schroniliśmy się przed zimnym wiatrem i obwicie padającym śniegiem

3.


4.


5.