w mniemaniu "patenciarzy" na pewno...
Gęby na kłódkę jakby jakieś perpetuum mobile stworzyli...
Szukaj
w mniemaniu "patenciarzy" na pewno...
Gęby na kłódkę jakby jakieś perpetuum mobile stworzyli...
IaceQ zrób nie ma problemu, chętnie pouczę się od lepszych![]()
Angadil zdobyłem informacje, przeanalizowałem, poszukałem i zbudowałem. Skoro uwazasz, że to nic takiego sam złóż a nie kupuj gotowego riga za 800$ :]
Fajnie wyszło. Nie wiem, czy bym zaryzykował wystawienie sprzętu w taki mróz.
No ok, już się pochwaliłeś że zbudowałeś, teraz pokaż że potrafisz używać.
Ja się nie czułem wywołany do tablicy, gdyż nikt do mnie bezpośrednio prośby nie skierował. Jednak skoro użyto liczby mnogiej, że 'nie odpowiadają o tym jak je wykonali', to ja odpowiem, bo taką mam naturę. Musicie jednak uzbroić się w cierpliwość na kilka dni. Najpierw muszę jakieś zdjęcia zrobić![]()
O Michał zrobi wyjątek.. szok
A tak jeszcze odnośnie rigshotów - kij 4m jakoś nie bardzo da się wozić w aucie więc pewnie jest składany jeśli tak to jak to wygląda z ciężarem aparatu + obiektywu...
Zapewne tele do tego się nie podpina ale kitowe 18-55 + np D40 też trochę ważą a zważywszy na stan naszych dróg + prędkość konieczna do uzyskania zadowalającego efektu...
Nie boicie się o sprzęt.. ?
OK, troszkę teorii. Wiem, że popsuję mity i otoczkę tajemnicy wokół rigów, ale co mi tamZawsze zdradzam tajemnice tego co robię, taką już mam naturę.
Prędkość potrzebna do uzyskania dobrego rozmycia to mniej więcej 5-7km/h. Najczęściej wygląda to tak, że jeden siedzi w samochodzie jako 'aktor', drugi pcha samochód z tyłu (i ewentualnie odskakuje na bok jak go rozpędzi do tych 5km/h) a fotografik kroczy sobie obok aparatu dodatkowo trzymając go lekko za pasek. Nie spodziewałbym się katastrofy przy takiej prędkości. Równie dobrze można sobie rozłożyć materac z gąbki na długości 'trasy', która często wynosi 2 metry(!!!).
Ja mam samochód terenowy, więc riga mam w jednej części (4m), ale są też składane. Rura musi być lekka a więc niestety ugina się i mocno sprężynuje pod ciężarem aparatu. Dlatego często stosuje się budowę taką jak mosty linowe, czyli pionowa poprzeczka na środku rury i oraz napięta stalowa linka pomiędzy końcami rury.
Aha, dlatego się pcha samochód, żeby wibracje silnika nie przenosiły się na rurę, bo po czterech metrach rury z małej wibracji robi się niezły wstrząs na jej końcu. Oczywiście wszystko zależy od samochodu. Niektóre da się sfotografować z włączonym silnikiem, inne nie.
Czyli o wiele lepiej będzie zrobić to tak jak zrobiłbym ja czyli .:
- Model (bądźmy skromni, zwykłe Lambo starczy) który ma być fotografowany wraz z kierowcą
- ciekawa najlepiej leśna/górska droga rzadko uczęszczana
- drugi kierowca dowolnym aucie kombi
- w kombiaku ustawiony i dobrze przymocowany statyw,
- siadamy wygodnie w kombi i ustawiamy aparat
- kierowcy każemy jechać lewym ( gdy modela mamy na prawym) bądź prawym ( gdy model na lewym) pasem z prędkością ok 30-40km/h
- drugi kierowca stara się utrzymywać w miarę równą odległość i prędkość, ustawiamy parametry w aparacie i pstryk..
Problem polega tylko na tym, że nie mam znajomych z kombiakami xD
Ostatnio edytowane przez Angadil ; 30-01-2010 o 00:08
No i sam sobie odpowiedziałeś na swój pomysł. Przy czasach od 1/2s do 4s nie ma mowy o utrzymaniu tej samej prędkości co do kilku milimetrów. A tym bardziej nie spowodujesz, aby na nierównościach kombiak uginał się tak samo jak lambo. Rig ma być sztywny, bo ma pracować tak samo jak samochód. Przy 5km/h niewiele jest tej pracy, ale jednak każde zabujanie się samochodu musi spowodować takie samo zabujanie się riga, bo jeśli nie to samochód będzie nieostry.
Skontaktuj się z nami