Witam,
więc tak, fotografowałem w mega zamieci śnieżnej. Obiektyw to 70-200 2.8. Po powrocie do studia aparat w plecaku leżał coś koło 2 godzin, po czym wyciągnąłem go na zewnątrz i główny wyświetlacz praktycznie cały zaparowany. Ustąpiło ale dopiero na drugi dzień. Po czym przez dwa dni było widać krople pod wyświetlaczem. Rany czyżby ten sam problem co z D3? Trochę mnie to zdenerwowało nie powiem. Czy na prawdę dla tak wielkiej firmy jak Nikon to problem? Mój D2x niegdyś z obiektywem Nikkor 24-70 wpadł mi do wody!! Cały!! zero problemów!! A tu nagle...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami