Ponoć udana impreza charakteryzuje się tym, że przychodzisz do domu i zaczynasz się zastanawiać gdzie jest cała reszta twojej garderoby... Tym razem Piotr zastosował się do powyższej zasady na 300% normy - chyba już na zawsze pożegnał się z zabytkową strażacką czapką, marynarką dziadka i pożyczonymi okularami . Poniżej fotorelacja z imprezy karnawałowej zorganizowanej już 2 raz w naszej miejscowej knajpie. Edycja zeszłoroczna była też na forum, ale nie mogę znaleźć, więc jak ktoś jest ciekaw to zapraszam TU.

Więcej zdjęć na BLOGU

Zaczynamy standardowo - wszyscy siedzą - nikt nie tańczy:

Nie trwało to jednak zbyt długo i gawiedź ruszyła na parkiet:

Radosław - KRÓL PARKIETU I:

ROBERTO - KRÓL PARKIETU II:

Był też prawdziwy GWIAZDOR - absolutnie KAŻDY chciał mieć z NIM zdjęcie :

Parkietowych szaleństw ciąg dalszy:

Tu dwie nasze pary i dwóch facetów z jednym piwem:

I na koniec MY: