Witam.
Mam dylemat...
Upatrzyłem sobie lampę w bardzo korzystnej cenie. Na pytanie o gwarancję, dostałem taką odpowiedź:
"> Gwarancja honorowana w polsce, ale ja zachowuje oryginał i dstaje
> pan nasza gwarancje sklepową.
> My załatwiamy gwarancje w serwisie w warszawie."
Mógłby mi ktoś wyjaśnić sens takiego posunięcia ?
Nie czepiałbym się gdyby lampa była z USA i bez gwarancji, ale czy można nie wydać oryginalnej gwarancji przy zakupie ? Co o tym sądzicie ? W końcu to nie trzysta złotych...
Źródła nie podam, żeby ewentualnej reklamy/antyreklamy nie robić...
Pozdrawiam !
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami