Szukaj
Ostatnio edytowane przez sztefanek ; 24-09-2011 o 12:06 Powód: pajęczynki ;)
Herbata nie robi się słodka od samego mieszania. Bohema, co je kiepsko, pije za cudze, za to sztukę tworzy wielką, bo moc tworzenia z wolności od obowiązków pochodzi. Proszę cię, Konrad, trochę to za proste, aby było prawdziwe.A ja tak troche z innej beczki...pozalic sie chcialem....
Patrze na wasze zdjecia ktore publikujecie w watku...fajnie...ja od poczatku tego miesiaca po ok 4 latach pracy jako wolny strzelec wpadlem znow w tryby "etatu" i co...i kurde od blisko miesiaca nie wzialem paratu do reki...cale szczescie ze mam na razie umowe do konca roku...nie wiem co lepsze....stolek i regularna pensja z ubezpieczeniem czy zlote strzaly raz na jakis czas i totalny luz...i tak zle i tak niedobrze
Z cyklu moja ukochana małżonka. Dziś zrobiła mi jasność w ciemni. Jak nawinąłem dwie rolki i wkładałem do koreksu. Jak ja te cholere ubóstwiam, że ażżżżżżżżżżżżz
Potem mi powiedziała, że nie da sobie wmówić winy. Ja jestem winny, bo jej nie dopilnowałem. Racja. Zadałem sobie karę. Skończę butelkę wina. Całą.
P.S. koreks Kaisera jest faktycznie zrobiony z udarowego plastiku. Walnąłem nim o ścianę i nic mu się nie stało
Ostatnio edytowane przez doktor ; 24-09-2011 o 23:58
R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog
>Herbata nie robi się słodka od samego mieszania. Bohema, co je kiepsko, pije za cudze, za to sztukę tworzy wielką, bo moc tworzenia z wolności od obowiązków pochodzi. Proszę cię, Konrad, trochę to za proste, aby było prawdziwe.
Kilka lat temu postanowilem rzucic etatowa robote wlasnie po to zeby zajac sie fotografia...z jednej strony bo to moja pasja z drugiej bo zarabiam na tym...ale zarabianie takie wlasnie freelancerskie...a to sie wiaze wlasnie z nieregularnocia przychodow....myslalem naiwnie ze jak sie zaczepie w normalnej robocie (niefotograficzej bo robie tez projekty/dtp i tym podobne szajby...robilem to dluugo przed zanim zaczalem fotografowac na powaznie) ale nie....nie da sie tego pogodzic...tu nawet nie o kase chodzi a o komfort jaki ma czlowiek nie uwiazany do 8 godzinnego dnia pracy i czyjejs firmy...temat faktycznie do cafe
czekając na Astię (aż wywołają)
K-O Rapid 200, Hex 60 (albo 90 ale raczej nie), Adox 50.
Aż się uśmiałem (a śmiech o poranku w niedzielę jest bardzo dobry!) i przypomniała mi się pewna historia. Wieszałem lampy na suficie w łazience (łazienka jest w miarę duża, więc lampy są dwie). Pomimo tego, że w tablicy bezpieczników mam ich aż 27- prawie każdy ważniejszy obwód jest wyizolowany - to przecież nie zadaję sobie trudu, aby ten obwod wyłączyć. Po co? Wystarczy wyłączyć włącznik światła przy drzwiach. No więc wieszam sobie i wieszam. Powoli, spokojnie. Pierwszą się udało. Aby powiesić drugą musiałem stanąć na brzegu wanny. Dochodzę do momentu, gdy trzeba ściągnąć izolację z drutów. Czym najlepiej ściąga się izolację? Macie rację: zębami. Jestem wysoki, stojąc na wannie nie mam problemów z wzięciem przewodów do paszczy. I co się dzieje w tym momencie? Moja piękniejsza połowa wchodzi do łazienki i odruchowo - pac we włącznik. Miotnęło mną tak, że znalazłem się na dnie wanny ze sparaliżowaną szczęką
![]()
I czyja to była wina? Brawo! Oczywiście moja
Od tamtej pory wyłączam obwód, nad którym aktualnie się pastwię...
Ech te żony.
Powazna decyzja takiego szopa pracza sobie kupic.
Kulturalnyj blog bardzo: http://bumbumbum.me/ W sam raz dla Conika, zeby mu wena wrocila (czywiscie ta tworcza)
Jesień sunie szybkim krokiem już...
Kodak Gold 200
Ostatnio edytowane przez roofman ; 25-09-2011 o 16:02
wybitnie odpłynęliście, wybitnie.
Skontaktuj się z nami