a ja czytałem niedawno o jakimś megaprofotografie który 90% zdjec robi na P.
znany i ceniony, z Niemiec.
Nazwiska nie pamietam.

A ciągłe robienie na M to taki onanizm wewnętrzny mający chyba udowodnićfotografowi ( i tylko jemu) że jest WIELKI PRO SUPER HIPER FOTO
a nie d**a.