Nie chodzi mi tutaj o takich ludzi, którzy fotografię mają głęboko w d***, którzy tylko powiedzą "wow ale zajebiste" i pójdą dalej, zapomną. Chodziło mi o ludzi, którzy się fotografią interesują i potrafia docenić jej piękno, lecz nie są jakimiś wybitnymi myślicielami/krytykami. Np. dla mnie nie jest ważne czy fotografia jest kolorwa czy B&W - ważne czy mi się spodobała od pierwszej chwili, i jak na mnie oddziałuje. Np. uwielbiam zdjęcia Stawiarza - tam zastosowanie koloru zupełnie zepsuło by zdjęcia. Jak spojrze na zdjęcie krajobrazowe to ma ono mnie powalić w pierwszej chwili, ma wywrzeć na mnie wrażenie - chyba większość mysli podobnie. I własnie na zdaniu takich ludzi mi najbardziej zależy, nie krytyków, lecz pasjonatów. Uff, troche się już zmęczyłem![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami