Szukaj
How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
!BLOG
Foto Partyka, ul. Narutowicza 77Gdzie drukowałeś?
niestety i do mnie to zdjęcie nie przemawia
a co do dyskuji :
jedną tendencje tu zauważyłam osoby pokazujące wiele swoich dobrych zawsze pozostają osobami ktorych "kazda" praca jest "dobra" i cieżko przyjmują krytykę
Dziękuję za to piękne podsumowanie. Nie jestem zapatrzony w to co robię. Uważnie czytam krytykę - a jeszcze uważniej czytam krytykę osób, które coś już w świecie fotografii osiągnęły. Osób, które mają własne zdanie na powyższy temat.jedną tendencje tu zauważyłam osoby pokazujące wiele swoich dobrych zawsze pozostają osobami ktorych "kazda" praca jest "dobra" i cieżko przyjmują krytykę
Z moich obserwacji forum wynika, że dobre prace idą szybko na dno z ilością kilku komentarzy. A te kolorowe, nafaszerowane photoshopem są komentowane w kółko przez te same osoby. Dlatego też dla spokoju Was tu wszystkich zgromadzony ustaliłem, że ja tu zdjęć pokazywał nie będę. Bo naprawdę przykro się robi, gdy wpada ktoś kogo żadnej pracy nigdy w życiu nie widziałem i zaczyna mi prawić jaki to ja jestem niesprawiedliwy... Dziękuję.
Moderatora serdecznie proszę o zamknięcie wątku. Dzięki.
Cukierkowe foty zawsze się podobają. Do kwadratów, bw i innych trzeba dorosnąć. Myślę że jest tu wielu fotografów którzy rozumieją Twoje prace bo już trochę siedzą w tym temacie. Są też tacy którzy uprawiają inny rodzaj fotografii ale rozumieją prace i styl innych. Oczywiście nie brakuje tutaj młodych adeptów fotografii i ludzi krytycznie nastawionych do tego stylu którzy mimo wszystko zawsze wtrącą swoje 3 grosze. Jeżeli mi się coś nie podoba to piszę albo jeżeli mi się jakiś styl nie podoba/nie rozumiem go to się nie odzywam. Nie znamy się od dzisiaj i wiem że Twoje prace nie są dziełem przypadku. Twój styl mi się podoba i wiesz czego w fotografii szukasz dlatego WIELKI SZACUN!
How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
!BLOG
Piotrek nie bądź dzieckiem, wiekszość Twoich zdjęć zostało na tym forum docenionych, to, że akurat to zostało przyjęte tak a nie inaczej nie jest powodem do odejścia, jak by każdy tak robił po każdym źle przyjętym zdjęciu, to na forum nikt by nie wystawiał swoich prac. Troche zle sie czuje, że to przeze mnie to całe zamieszanie, ale ja nie miałęm na celu wywołać jakiejś wojny, tylko obiektywnie porozmawiać o fotografii - sam powiedziałeś, że cała dyskusja jest daleka od piaskownicy, więc ochłoń troche przemyśl jeszcze swoją decyzję.
Locter tu nie chodzi o to czy jestem dzieckiem czy też nie. Denerwuje mnie podejście niektórych osób do szerzej pojętej sztuki jaką jest fotografia. Oddałem to zdjęcie do wydruku - powiem Ci, że za dominującą w kadrze jasnością widać przecierający się horyzont. Na monitorze trudno cokolwiek ocenić. Dla mnie liczy się tylko papier. A na nim akurat wszystko jest OK. Sam motyw - niby banalny, skromy, może nawet lekko śmiechowy... ale mnie urzekł i postanowiłem go uwiecznić na zdjęciu. Sprawa następna - to zdjęcie to nie jest zaawansowany post-processing. Najprostsza konwersja do b/w, levele, kadrowanie 1:1. Powtarzam się po raz drugi - szanuję Cię jako fotografa i szanuję Twoje zdanie. Dla mnie taka dyskusja to czysta edukacja - padło w niej wiele mądrych sugestii ale padły też stwierdzenia, które wywołały u mnie mieszane uczucia. Straciłem wiarę w to że prostota na tym forum może być postrzegana w pozytywny sposób.
Ktoś kiedyś też powiedział - są dobre fotografie ale prawdziwa sztuka musi budzić kontrowersje.
Swoje zadnie nadal podtrzymuje.
Przepraszam Cię i bez urazy.
Raz jeszcze życie pokazuje, że tak naprawdę o zdjęciach można rozmawiać jak się ja ma przed oczami na papierze, co do monitorów, ich kalibracji i jakości wśród rzeszy userów na forach czy galeriach się nie wypowiadam z wiadomych względów....
No i spoko
Na chwilę jeszcze wrócę do tej fotografii Twojej - zobacz, mi nie chodzi o to, że tam jest przepał czy nie, bo wiem, że nie ma - widze to tez na monitorze, ja nigdzie nie pisałem, że tam jest przepał, ale wcale nie o to tu chodzi.
Wiem, że szukasz własnej drogi, ale spójrz na to z tej strony - czym byłaby sztuka bez ludzi, którzy ja doceniają, bez odbiorców tej sztuki ? To nie fotograf określa swoje zdjęcia jako wartościowe tylko ludzie, którzy je ogladają, paradoksalnie - w większości ludzie, którzy niewiele się na tym znają, ale kim by był fotograf gdyby jego zdjęcia nie podobały się odbiorcom tylko jemu samemu ? Czy wtedy te zdjęcia można byłoby nazwać dobrymi zdjęciami, bo autor tak o nich myśli?
Zmierzam do tego, że nawet jeśli ktoś sie nie zna za bardzo na danej dziedzinie sztuki to też jest waznym elementem tej układanki, i myśle, że takie komentarze też nalezy brać pod uwage, ale podchodzić do tego też z dystansem.
Wiem, że nie zrobiłeś tego zdjęcia tak sobie, i coś musiało Cię do tego skłonić i na pewno dla Ciebie jest to wartościowe - ja też mam takie zdjęcia na komputerze, które zwyczajnie uważam za dobre, ale nikt się na tym nie poznaje (i też sie zastanawiam czemu).
Najgorsze to własnie zostać "własnym odbiorcą swojej sztuki, której nikt nie rozumie". Przynajmniej ja tak uważam, ale dobra kończe już, dzięki za rozmowe i mam nadzieje, że wszystko sobie wyjaśniliśmy.
Pozdro.
Ja myślę inaczej - artysta, człowiek świadomy sztuki ocenia inaczej niż przeciętny widz. Ocena przeciętnego widza dla mnie osobiście jest niemiarodajna. Myślę, że przeciętny człowiek postrzega świat w inny sposób, mija się z całym jego ukrytym pięknem. Podstawy psychologii - sposoby oddziaływania barw na podświadomość ludzką. Przeciętny widz ulega ciepłym barwą, ogólnie ulega kolorom - dla niego jakieś szare b/w to nic wartościowego. Poza tym podany przez Ciebie przykład to nic innego jak proste badanie socjometryczne - a to służy nie sztuce tylko jej komercjalizacji.No i spoko
Na chwilę jeszcze wrócę do tej fotografii Twojej - zobacz, mi nie chodzi o to, że tam jest przepał czy nie, bo wiem, że nie ma - widze to tez na monitorze, ja nigdzie nie pisałem, że tam jest przepał, ale wcale nie o to tu chodzi.
Wiem, że szukasz własnej drogi, ale spójrz na to z tej strony - czym byłaby sztuka bez ludzi, którzy ja doceniają, bez odbiorców tej sztuki ? To nie fotograf określa swoje zdjęcia jako wartościowe tylko ludzie, którzy je ogladają, paradoksalnie - w większości ludzie, którzy niewiele się na tym znają, ale kim by był fotograf gdyby jego zdjęcia nie podobały się odbiorcom tylko jemu samemu ? Czy wtedy te zdjęcia można byłoby nazwać dobrymi zdjęciami, bo autor tak o nich myśli?
Zmierzam do tego, że nawet jeśli ktoś sie nie zna za bardzo na danej dziedzinie sztuki to też jest waznym elementem tej układanki, i myśle, że takie komentarze też nalezy brać pod uwage, ale podchodzić do tego też z dystansem.
Skontaktuj się z nami