Nie mogę się oprzeć pokusie, więc podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat obiektywów firmy Tamron. Robie to po to, żeby dać upust swojej frustracji a i przy okazji poznać Wasze zdanie na temat tej firmy.
Ostatnie 2 tygodnie spędziłem na zakupach i ciągłym testowaniu. Na pierwszy ogień poszedł Tamron 17-50 F2.8, kupiony przez internet. Cóż miał on dosyć mocny FF i po pewnych bojach wrócił do sprzedawcy. Mając to smutne doświadczenie postanowiłem kupować osobiście u sprzedawcy. Niestety żaden z bliższych nie dysponował ww. obiektywem, więc mój wybór padł na Tamrona 28-75 F2.8. Starałem się sprawdzić, go możliwie jak najlepiej w sklepie, jednak dopiero w domu dostrzegłem na spokojnie tym razem BF i to o tyle dziwny, że przy krótkich odległościach od obiektu prawie akceptowalny jednak już przy większych nie możliwy do przyjęcia np. około 8-9 metrów od obiektu ostrzył w miejsce około 2 metrów przed obiektem.
Oczywiście skontaktowałem się z sprzedawcą i w dniu dzisiejszym po nowej dostawie miałem do wyboru juz 4 kolejne obiektywy. Pierwsze 2 i dokładnie ten sam błąd. Dopiero 3 okazał się z miarę trafiony, a 4 był też miał BF jednak coś po środku tych pierwszy a tego dobrego.
Zapytacie do czego zmierza moja wypowiedź? No właśnie, zastanawiam się jak to jest z kontrolą jakość u Tamrona, w sumie jednego z największych producentów obiektywów. Poza tym co się dzieje z tymi walniętymi obiektywami? Kto je kupuje? Miałem zapytać o to sprzedawcy, ale chyba trudno by od niego oczekiwać rzetelnej odpowiedzi.
Jestem obecny na forum kilkanaście miesięcy, i czytałem o podobnych problemach innych użytkowników forum, ale bazując na własnych doświadczeniach dochodzę do wniosku, że źle działających obiektywów jest około 80 %, przy takim partactwie Tamron juz dawno powinien zbankrutować.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami