Rozpiszę Ci cztery najczęstsze przypadki
1. Jeśli NAPRAWDĘ interesuje Cię robienie zdjęć i chcesz zrobić od czasu do czasu portrecik, żadne studio nie jest Ci potrzebne. Lepszy portrecik zrobisz jak wykorzystasz naturalne światło (okno, plener). IMHO lepiej wydać kaskę na wycieczkę z modelką/modelem w fajny plener niż męczyć się z jakimiś halogenami za 25 zł które dają obrzydliwe światło (nawet jeśi zmiękczysz je kalką albo czymś takim) i które ugotują Was po pół godzinie. Moje zdanie na temat chińskich "lampek studyjnych" o nikłej mocy jest podobne. Lepiej kup statyw.
2. Jeśli portrety mają być tylko początkiem drogi i będziesz chciał robić coś więcej i to zarobkowo (ot choćby komercyjne softporno) to od razu zbieraj na jakies porządne Hensle/Bowensy/Elinchromy/ostatecznie Elfo + jakieś softboxy i inny osprzęt do nich i nie zawracaj sobie głowy niczym poniżej.
3. Jeśli naprawde chcesz robić zdjęcia i jesteś typem człowieka, który musi się osobiście o wszystkim przekonać bo masz nadzieję że może tobie dobrze wyjdzie z halogenami (choć innym się nie udało) to czeka Cię pewnie droga od ogrodowych halogenów do porządnych lamp studyjnych - ta droga jest NAJDROŻSZA ale ile się nauczysz !!!
4. Jeśli chcesz poderwać modelkę/modela na studio to lepiej wynajmij studio na 2-3 godziny. Będzie tanio, "profesjonalnie", żaden złom się nie będzie pelętał potem po domu.
Wybieraj!
Krzysiek![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami