Witam, dostałem za zadnie kupić "lustrzankę". Dla początkującej amatorki. Sam mam D100, więc nie za bardzo się wdawałem w zagadnienia aparatów D40, D60 itp. Wiem tylko, że np. w D40 niema silniczka i to automatycznie odrzuca AF np. Nikkor 50mm, 1/8. Dziś się dowiedziałem w sklepie, że D3000 na którego miałem oko też nie ma silniczka.
A jak jest w D60? Też go tam niema? A jeżeli niema, to jakie jasne obiektywy z nim współpracują w AF. Facet w sklepie mi powiedział, że 1,4 50 mm, no ale to mi nie pasi.
Pytanie 2. Co byście wybrali:
1. Nikon D60+18-55, f/3,5-5,6 używany, na migawce 6000 zdjęć, gwar. 6 mies., za 1200 zł czy
2. Nikon D3000+18-55, f/4,5-5,6, nowy, za 1660 zł
wiem, że ten pierwszy ma lepsze szkło, ale najbardziej też mnie interesuje jak radzić bez tego silniczka nie wywalając kasy na 1,4![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami