Close

Strona 1 z 6 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 52

Wątek: N_1

  1. #1

    Domyślnie N_1

    Zjawią się cicho i niepostrzeżenie jak zjawy. Wyjdą z ciemnego boru i będą musiały przejść obok mojego stanowiska. Nie mogę zasnąć, nie chcę. Muszę być gotowy i w odpowiednim momencie nacisnąć na spust. Bolą mnie oczy, a ręce i plecy zaczynają drżeć. Czuje jak co chwila opuszam głowę i zdaję sobie sprawę, że powoli przegrywam ze swoim ciałem. Po raz setny sprawdzam sprzęt, ale to już nie pomaga i zamykam oczy. Zdaję sie na słuch, a oczom pozwalam odpocząć. Siedzę pośrodku śródleśnego trzęsawiska i powinienem je usłyszeć, gdy bedą szły w płytkej wodzie. Słyszę odzywające się kruki. Ruszyły! Teraz nasłu****ę ze zdwojoną uwagą. Krakanie jednak oddala się... zasypiam.
    Z drzemki wyrywa mnie chlupot. Zanim otwieram na dobre oczy, palec bezbłędnie trafia na spust. Staram się złapać ostry obraz.
    Rozlega się pukanie. Przecieram oczy i widzę, że jest już ranek. Otwieram zaryglowane drzwi i wychylam głowę z kontenera. Jani jak zwykle uśmiechnięty pyta mnie jak się mam i czy wszystko OK. Ja, jak zwykle odpowiadam, ze dziękuję i że wszystko gra. Chyba w końcu trochę sobie pospałem. To był ostatni dzień, a raczej ostatnia zdjęciowa noc...
    Na ostatnie trzy dni i noce czekałem kilka miesięcy. Ostatnie dwa tygodnie włóczyłem się Hiluxem po fiordach północnej Norwegii, aby później zjechać na południe do Finlandii, w karelską tajgę. Piękne jeziora, nieprzebrane zasoby ryb i bezkresny las pozostawiają niezapomniany ślad w pamięci. Ale nie krajobrazy i wędkarstwo było mim celem, a największy kontynentalny drapieżnik Europy – niedźwiedź brunatny.
    Umówiony z przewodnikiem na zasiadkę przy nęcisku wyruszyliśmy trzy dni temu nad granicę fińsko-rosyjską. Terenówką dojechaliśmy najdalej jak się dało. Tylko kłady pograniczników wjeżdżają dalej w ciasne i kręte przesieki. Przed nami było około 2 kilometrów marszu leśną ścieżką. Już po kilkuset metrach zobaczyłem pierwsze znaki bytności drapieżników – odciski wielkich łap na koleinie po kołach.
    Przewodnik okazał się miłym, ale stanowczym facetem. W krótkich słowach wyjaśnił mi, że mam nie zostawać w tyle, bo z miśkami nie ma żartów. Wiedziałem że ostatni oficjalnie zanotowany śmiertelny wypadek zdażył się właśnie w Finlandii. Człowiek uprawiał jogging i po prostu wbiegł pomiędzy młode i niedźwiedzicę. Pomyślałem, że muszę zachowywać się jak gośc i robić, to o co prosi mnie gospodarz. Przyspieszyłem kroku. Po drodze minęliśmy fińskich pograniczników. Jani wymienił z nimi kilka zdań, odnosili się bardzo przyjaźnie. Po chwili zniknęli w lesie, a my podążyliśmy dalej.

    Tym razem Jani zatrzymał się sam i wskazał na gonną sosnę przed nami.
    Prosta strzała biegła pionowo w niebo, a razem z nią ślady olbrzymich pazurów. Definitywnie byliśmy w krainie niedźwiedzia.

    Po prawie godzinnym marszu dotarliśmy nad śródleśne torfowisko. Jakieś 40 metrów od skaraju lasu na kłodach stał kontener – ukrycie. Dalej rozciągało się bagnisko. Było szerokie na jakieś 150 i co najmniej dwa razy dłuższe. Sprawiało jednak wrażenie regularnego okręgu, a to za sprawą porastających go rachitycznych brzózek i pozostałości boru bagiennego w postaci ostańców i kłód.
    Jani odryglował okiennice i drzwi. Kontener okazał się być w miarę wygodny, wyposażony w leżankę i .... dużą tablicę z 4 telefonami alarmowymi. Przewodnik zaproponował ostatnie „siknięcie” na stojąco , z czego skwapliwie skorzystałem po czym wszedłem na dobre do budy. Ostatni raz, chyba po raz dziesiąty, Jani przypomniał abym pod żadnym pozorem nie otwierał drzwi, a tym bardziej nie wychodził na zewnątrz i pożegnał się życząc mi szczęścia. Pierwsza 12-to godzina zasiadka na niedźwiedzia brunatnego rozpoczęła się.
    Wypakowałem głowice statywowe, korpusy i długie rurki. Komplet ogniskowej rozpoczynało 70 milimetrów a kończyło 600 plus telekonwertery. Wszystkie graty starałem się ułożyć tak aby mieć je pod ręką i w wiadomych miejscach. Ledwo skończyłem sie instalować usłyszałem znajome krakanie. To kruki zwiastowały nadejście drapieżnika...
    cdn.
    Ostatnio edytowane przez jurgen ; 09-12-2009 o 10:35
    "czuję jak rodzi się moc"

  2. #2

    Domyślnie

    O w mordę !!!!!!!!!
    Ale teraz przywaliłeś i tekstem a przede wszystkim obrazkami !!!!!!
    Świetne
    Nic dodać nic ująć

    Czekam na dalszy ciąg.
    Ostatnio edytowane przez Yoora ; 09-12-2009 o 10:51
    Yoora


    a n a l o g o w i o r t o d o k s i . p l

  3. #3

    Domyślnie

    No to Pan pojechał po całości .Miazga , czyta się i ogląda z wielką przyjemnością .Co mi się najbardziej podoba , to w sposób jak obrabiasz zdjęcia.Kolory są tak naturalne , że trudno oderwać oczy od zdjęć .

  4. #4

    Domyślnie

    Gratki świetny materiał .czekam na dalszą opowieść
    Księżak

    D3s Nikkor 50/1.4, 24-70/2.8, 200 2.0 VR sabinka 900

  5. #5

    Domyślnie

    dobrze się czyta i jeszcze lepiej ogląda, świetna praca, gratulacje spotkania z niedźwiedziem.
    Nikon D200 + S17-70 2.8-4.5 + N50 1.8 + N70-300Vr
    "Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było."

  6. #6

    Domyślnie

    No ja cie przepraszam!!! Ale zdjecia i opowiadanie!!! Tekst dziala na wyobraznie ,z niecierpliwoscia bede czekal na nastepny odcinek.
    Fuji S5Pro / F801 / Reflecta / N16-85VR / N50f1.4G / T70-300 / S24-70HF / H50f2 / Benro A-198n6 / Triopo B3 /
    Pozdrawiam, Krzysiek.

  7. #7

    Domyślnie

    Michale wyprawa i opowieść przygody przednia tylko pogratulować i czekam na c.d

  8. #8

    Domyślnie

    jak dobra książka ze świetnymi ilustracjami czekamy na cd
    Pozdrawiam
    Adamson

  9. #9

    Domyślnie

    To ci przygoda, super opowieść, zdjęcia i w ogóle, tylko pozazdrościć, a te kolory są niesamowite.
    Pozdrawiam Zbyszek
    D90, D700 + MB-D10 / Sigma 10-20, 24-70 HSM, 150-500. SB-900
    Sony HDR SR 11

  10. #10

    Domyślnie

    Cała seria i opowiadanie świetne, z miłą chęcią zawsze oglądam Twoje zdjęcia.

Strona 1 z 6 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •