Odpowiedź również.
Szukaj
Widzę że mój temat już ci zaproponowali ale z czystym sumieniem mogę polecić F90x ( w moim wypadku N90s) - jestem bardzo zadowolony z zakupu. Mam wersje z gripem i mi to bardzo pasuje ( małych rączek nie mam ).
Posiadam też Nikkomata FT3 ( ale to już pełny manual ) i wszystko było by super gdyby nie to że pokrętło czasów jest dookoła mocowania obiektywu i i jakoś zarazie nie mogę się do tego przyzwyczaić
D70s / N90s / FT3 + słoiczki i rybka / jakaś błyskotka N / trochę ruskiej technologii optyczno-fotograficznej / Yashica MAT 124g / Otworkowiec
Wracając do twojego pytania myślę, że nie stracisz nic dokupując analogowy korpus. Czy używanie analoga wyklucza używanie cyfry? W moim odczuciu obie technologie dobrze się uzupełniają i jeśli którakolwiek z nich ma Ci pomóc wyrazić to co chciałeś na zdjęciu pokazać lub po prostu da Ci czystą przyjemność i będzie to jakieś nowe doświadczenie to dlaczego nie? Biorąc pod uwagę ceny za jakie można nabyć przyzwoity sprzęt analogowy (mam na myśli używany) chyba warto spróbować. Oczywiście istotny jest aspekt finansowy dotyczący zakupu wszelkich materiałów, które będą Ci potrzebne do zabawy, ale koszty to pojęcie względne bo dla jednego zakup chemii i papieru to duży wydatek dla innego nie. Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sam.
W moim przypadku cyfra to 95% zdjęć, ale dopóki mam frajdę z tych 5% zrobionych analogiem to i tak warto mieć analoga w torbie. Na papierze zdjęcia wyglądają świetnie (nie porównuję do cyfry bo to rzecz subiektywna). Poza tym nawet oglądając samodzielnie zrobione skany niektórych osób, uważam, że można osiągnąć niesamowite rezultaty.
Pole do popisu jest spore, na pewno warto spróbować.
Myślę podobnie.
Dylematu nie ma, tak jak w przypadku pytania "rower czy samochód?".
Oba urządzenia służą do innych celów, choć pozwalają poruszać się szybciej niż na piechotę.
Pozdrawiam
Pat
Fuji X100 i głód ulicy
Ja pracuję na cyfrze, ale tak naprawdę to bardzo tęsknię za analogiem
Ja proponowalbym kupić coś co nie ma wyświetlacza tylko pokrętła. Dlatego, że nimi wygodniej i szybciej się ustawia parametry. Można na "ucho" w ciemnościach wszystko ustawić nie patrząc na aparat a to się przydaje szczególnie kiedy aparat "zrośnie" Ci się z ręką. Mam dla przykładu F4 i F5 i choć lubię F5 za ciszę i szybkość to nienawidzę w nim cokolwiek zmieniać bo muszę się gapić na wyświetlacz zamiast tam gdzie się toczy akcja.
Pozdrawiam,
http://www.slawomirdejneka.com
Ktoś na tym forum miał taki podpis: "po co mi mózg-mam cyfrówkę.
I to właściwie wszystko tłumaczy.
Pozdrawiam Marcin Bąk
FUDŻI
D700 | F5 | F4 | F3 | F2 | F | FM2n | NIKOMAT FTn | FUJIFILM X100
AF16/2.8D | AF18/2.8D | AF28/1.4D |AF20-35/2.8D | AF85/1.4D | AF105/2D DC | AF135/2D DC | AF180/2.8D | AF70-180/4.5-5.6D ED Micro | AF80-200/2.8D ED
MF16/3.5Ai | MF20/4Ai | MF28/2Ai | MF55/1.2Ai | MF105/2.5Ai
Ansel Adams a Nikony... Wyżej wymieniony fotografował wielkim formatem, analogowe Nikony to mały obrazek - ten format (24x36) obecnie ma sens może tylko przy reportażu . Jeżeli kupować analog, to moim zdaniem tylko średni (co najmniej) format - do pejzaży na przykład, oraz jakiś zgrabny i niepozorny dalmierzyk na ulicę![]()
Skontaktuj się z nami