Szukaj
A ja tak zapytam przy okazji - jaka jest, według Was, minimalna wielkość w pikselach obrazka, który potem można odbić 60x90 cm w zadowalającej jakości?
pebees z 6mln (D70) z dobrym szkłem zadawalające/bardzo dobre efekty.
Ja w tym wypadku nie eksperymentuję (ze względów finansowych), tylko robię 16-bitowego tifa w 400 dpi.Trochę taki tif waży
Interpolacja w PS raz a dobrze.
Przy takich powiększeniach każdą niedoskonałość techniczną widać jak na dłoni.
Wini
Zakupy świąteczne dla 25 członków rodziny robię 24 Grudnia,na stacji benzynowej
Wini ... bardzo dobre efekty z pełnych 6 mln pikselków. Rozumiem. Dobrze, a teraz powiedz mi, po co robisz 16-bitowego tiffa w 400 dpi (jak się to ma do do 'po prostu ściągam rawa, wywołuję i zapisuję jako jpg'), oraz o co chodzi z tą interpolacją (zwiększasz w jakiś sposób ilość punktów? jeśli tak to do ilu?).
Jeszcze wrócę do tego zażółcania zdjęć. W labie, w którym kilka lat robiłem odbitki, do czasu padu AGFY, wszystko było OK. Jak AGFA padła, to zaczęli stosować różne papiery, inną chemię i wszystko zaczęło być zażółcone. Zaniosłem im wtedy test kolorów dla monitora, zrobili odbitkę bez korekt i wyszło, że na kalibrowanym monitorze jest OK, ale na papierze istnieje już głównie żółć. Zostawiłem im te pliki, bo wyrazili chęć pokazania serwisantom. Jak przyjechał serwis to stwierdzili, że nic się nie da zrobić, bo AGFY nie ma, profili do tego na czym robią też nie ma. A jak powiedzieli, że większości klientów taka zmiana nie przeszkadza, to na tym zakończyła się kilkuletnia owocna współpraca.
Jacek
16-bitowy TiFF, nie ma sensu Wini, ponieważ te maszyny naświetlają 8-bitów na kanał. Jak oddasz plik 16-bitowy, to laborant i tak zrobi z niego najpierw plik 8-bitowy. Mnie kiedyś uprzedzono, żebym nie przynosił 16-bit. I plik mniej waży i zaoszczędzisz pracy laborantowi, któremu i tak nikt nie zapłaci za fatygę.
Jeśli fotki są technicznie dobrze wykonane to z 6mpix nawet przy 200dpi jakość jest świetna przy dużych formatach.
freefly, Wini i inniodpowiedzcie mi więc na takie pytanie - czy jeśli mam jpega, i oddaję go u siebie do labu (akurat frontier jakiś), proszę bez korekty, i wszystko mi odpowiada, to czy z czystym sumieniem i bez obaw mogę pójść/wysłać ten plik np. do tych waszych labów, poprosić o odbitkę 60x90 i będzie ona kolorystycznie taka sama? Dodatkowe info - w moim labie twierdzą, że przy instalacji laba kalibrowano im wszystkie urządzenia, i robi się to co jakiś czas przy przeglądach (może to za mało?
)
Jeśli bez korekty wychodzą takie, jakie Ci odpowiadają, to wystarczy, że przekonwertujesz fotkę do profilu ICC na Durst Lamda (profile do pobrania na stronie Profilabu). Musisz też odpowiednio zinterpolować fotkę w PS do rozmiaru 60x90cm i zmienić z 300dpi na 200dpi lub 400dpi (za 400dpi liczą sobie drożej, maszyna dłużej naświetla).
Co do wysłania plików drogą elektroniczną, to będzie problem. Nie przyjmują tak dużych plików.
Małe formaty owszem.
No ... to czemu, jeśli jest dobrze, to muszę to konwertować do jakiegośtam profilu? Oni muszą dostać konkretny, zrobiony, gotowy plik? Nie mogą oni tego przekonwertować?
Nie mam PS, niestety. Naprawdę też nie mogę zrozumieć (wiem, matoł jestemMusisz też odpowiednio zinterpolować fotkę w PS do rozmiaru 60x90cm i zmienić z 300dpi na 200dpi lub 400dpi (za 400dpi liczą sobie drożej, maszyna dłużej naświetla).), o jakie 300dpi, 200dpi czy 400 dpi chodzi. Czy to znaczy, że jeśli mam uzyskać te 200 dpi dla nich, dla odbitki 90x60 cm, to mam dać wynikowy plik o wymiarach około 7000 na 4800 punktów?
A może mógłbyś (albo ktoś inny) wystawić trzy pliki - jeden (tiff czy inny jpg) mały, oryginalny 3000x2000 punktów, drugi 'ziterpolowany' i trzeci 'ziterpolowany i z profilem'? Zobaczyłbym naocznie o co chodzi
Ech, no to nieładnieCo do wysłania plików drogą elektroniczną, to będzie problem. Nie przyjmują tak dużych plików.
Małe formaty owszem.Pocztą wyślę płytę, jakby coś
![]()
Skontaktuj się z nami