Więc tak - co bym tu nie napisała i tak mnie zjecie
Ale spokojnie - sprawia mi to nawet masochistyczna przyjemność.
Tłumaczyć się nie będę, ale troszkę oświecę.
1st - to nie są zdj. wykonane do katalogu z bielizna.
2nd - kobiety nie zawsze noszą skompletowaną bieliznę... ;]
i dalej 3rd - przypuszczenie, że modelka przed chwila mogła zrzucić z siebie "jakiś" ciuszek ( bransoleta tez została - i?? )
i np. dla większego zmieszania: 4th - majtki komponują się z kolorem makijażu, a cielisty push-up ( jak sama nazwa wskazuje) z ciałem :]
aaa i jeszcze
5th - cienie owszem, modelka została celowo cofnięta pod ścianę
6th - jaśniejszy pas to pozostałości po nierównej opaleniźnie
Reszty "grzechów" nie pamiętam...
Na tym kończę i pozdrawiam.
ps. nie bądźmy tacy sztywni w ramach![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami