arturpop powiedz dlaczego ten PEN kosztuje tyle co dwie amatorskie lustrzanki ? Na przykład E-420.
Być może dla ciebie 3000zł to do przyjęcia ale dla innych to równowartość dwóch E-420, D3000 itp.
Te dysproporcje to wcale nie jest jakaś polska przypadłość. Bardzo łatwo uwierzyć w te 300szt.
Owszem można zapłacić więcej niż kosztuje najtańszy aparat na rynku ale za coś od niego lepszego a nie tylko mniejszego.
Idea PENa jest dobra ale zacznie się sprzedawać dopiero jak Olympus spełni obietnice i te aparaty będą tańsze od lustrzanek, a na razie kosztują tyle co dwie.

Wracając do RICOCHa jego ceny są jeszcze "lepsze" a pomysł integracji elektroniki z optyką jeszcze mniej ciekawy od pomysłu integracji elektroniki z korpusem.
Ideałem było by podzielić system na trzy, cztery elementy: korpus, elektronika (matryca, monitor, procesor i złącza), obiektyw no i wymienny wizjer jak dawniej.