Chłodny i mglisty poranek 6 października. Miejsce zapomniane chyba przez wszystkich. Niedaleko przy wijącej się, wąskiej drodze przez moment pokazał mi się z daleka widok smutny, szczególnie w tak przygnębiający dzień. Opuszczony i zniszczony kościół, dookoła mgła, cisza i pustka. Przewalające się z wolna niskie chmury. Miejsce o tej porze roku i przy takiej pogodzie niesamowite. Zajrzałem na moment do środka, do ciemnego wnętrza, wyglądało jakby czas na moment stanął podczas odprawianej mszy i nigdy już nie ruszył do przodu. Poczułem się nieswojo, jakbym był w tym miejscu niechcianym intruzem naruszającym trwającą dawno pustkę.
Muszę jeszcze tam wrócić....
Bartosovice w Orlickych Horach, Czechy.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami