Witam,
temat nieco przewrotny: zastanawiałam się nad obiektywem makro do lustrzanki tradycyjnej i doszłam do wniosku, że może najlepszy będzie...[szczypta prowokacji]...Coolpix 4500?
Chodzi o zalety takiego rozwiązania, dla mnie bezdyskusyjne: wspaniałą jakość i dużą głębię ostrości w trybie makro plus skala odwzorowania, a
dodatkowo kompaktowy rozmiar, dwuczęściowy korpus (możliwość łatwiejszego fotografowania z innej perspektywy niż zazwyczaj), nieruchomy (niewysuwany) obiektyw.
Rzecz jasna ma też wady: zniekształcenia, podobno przepala, nieciekawa współpraca z lampą (pomiar nie-TTL), brak ekraniku LCD. A w makro wiele można zdziałać w lustrzance np. z mieszkiem, pierścieniami pośrednimi. Ale ja nie chcę się tym zajmować w tak zaangażowany sposób, przynajmniej nie na tym etapie. Teraz liczy się dla mnie to, że 4500 spełniałby rolę zarówno obiektywu makro, jak i kompaktu, który mogłabym mieć zawsze przy sobie. A np. takiej kserokopiarki przecież bym ze sobą wziąść nie mogła - i dlatego wybór padł na Nikona
Co o tym sądzicie? Koszt jest właściwie porównywalny z obiektywem makro.
Czy może tak być w przyszłości (a może już tak jest - tylko z mizernym skutkiem, np. Canon Pro1 - L-ka, Sony 828 - Zeiss), że aparaty cyfrowe z
niewymienną optyką staną się: "bardzo dobrą optyką z niewymiennym cyfrowym korpusem"? Będzie można skompletować kilka takich obiektywów z różnymi np. matrycami, wielkościami klatek i innymi parametrami do różnych potrzeb?
Zobaczcie tu:
http://www.dpreview.com/news/0406/04...rominartd1.asp
Preferencje są różne, doświadczenie każdego też. Ciekawa jestem, co o tym sądzą znawcy tematu fotografowania, użytkownicy Nikonów....
dziś: Prowokatorka
PS. Adminie, jesteś bardzo przystojnym fotografem...A gdyby tak każdy z was odsłonił swą powierzchowność - na pewno byłoby ciekawiej, niż ukrywać się za górą sprzętu...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami