Witam,
Wiem, że zaraz zostanę zniszczony przez profesjonalistów, bo będąc amatroem używam pół pro sprzętu. Ma d300 i 17-55 i za dobrą babcie w stanach. Fotografuią raczej się bawię ale warsztat myślę mam opanowany. Instrukcję przeczytałem więc te problem z głowy. A nie radzę sobie z AF. Robiłem nie z przyjemności a raczej w ramach wdzięczności fotki na ślubie. To co wyszło mi z wesela to po prostu masakra. Wstyd mi teraz że właśnie w ten sposób się odwdzięczyłem. Większość fotek (70% może) nie ostrzy na punkt który wybieram. Zwróciłem uwagę na moje zachowanie w czasie focenia. Czas średni 1/200, przesłona 2.8-3.2 czasem do 4-rech. Nie poruszałem korpusem, używałem lampy, Iso 640, matrycowy pomiar. Ale foty nie ostre w większości zamiast tego ostrość lądowała daleko za. Mam ustawiony priorytet ostrości więc nie rozumiem czemu cośco sie ruszya przy tych ustawieniach jest nie ostre. Uzywałem także countiniusa w miksie z 3D i auto i szczerze mówiąc najbardziej zadowalające efekty są na AUTO. Mam FF czy BF ale skorygowany ręcznie. Jakieś porady. Dodam tylko że foty które robiłem do tej pory sa zadowalające/ Slub tez wyszedłl ekstra. Poradźcie coś.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami