Witam,
mam problem z moją Mamiyą RZ67. Po zrobieniu zdjęcia coś się zablokowało i nie mogę naciągnąć filmu, tym samym nie mogę zdjąć obiektywu, a lustro nie opadło.
Czy ktoś ma jakiś pomysł, co może być powodem?
Pozdrawiam
Szukaj
Witam,
mam problem z moją Mamiyą RZ67. Po zrobieniu zdjęcia coś się zablokowało i nie mogę naciągnąć filmu, tym samym nie mogę zdjąć obiektywu, a lustro nie opadło.
Czy ktoś ma jakiś pomysł, co może być powodem?
Pozdrawiam
Mamiya + Sony
Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to zdjęcie kasety (tam jest przeniesienie napędu), może coś to da?
Lustro opada dopiero podczas naciągania migawki.
Adam
zdjęcie robiłes wężykiem wkręcanym w obiektyw czy normalnie, ze spustu?
wkoło spustu jest pierścień. Obróć go w inną pozycję i wtedy naciągnij migawkę.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Bateria w RZ to jej pięta achillesowa, zawsze mam w walizce zapasową.
Daj znać, czy pomogło.
problemem była bateriateraz działa już ok.
a tak apropos, czy to możliwe, że przy zastosowaniu baterii 6,2V zamiast 6V po zastosowania pryzmatu z pomiarem światła, odczyty wariowały, tzn pryzmat nie mógł dokonać pomiaru?
Mamiya + Sony
No i fajnie. Przydałaby się jakaś kontrolka ostrzegająca o nadchodzącym końcu prądu.
Co do pryzmatu, to nie wiem, nie mam.
No właśnie ja też nie mam, ale gdy nosiłem się z zamiarem kupna to miałem taki przypadek, że podpiąłem sprawny pryzmat (wiem, ze sprawny, bo na innym body dział) i niestety nie mógł dokonać pomiaru. Olałem sprawę, sądząc, że moje body widocznie tak ma. Ale wczoraj zobaczyłem, że dotychczas włożona bateria miała napięcie 6,2V zamiast 6V. Zupełnie nie znam się na prądach, ale czy to może być powodem problemów z pomiarem? Ma ktoś jakąś teorię?
Mamiya + Sony
Skontaktuj się z nami