Mam taki dylemat - używam NC4 do wołania NEFów z D100.
Zrzucam wszystko na dysk, otwieram w "multi image window", wywołuję do jpg po ewentualnym dodaniu jakichś podstawowych korekt i dalej obrabiam już w czym innym.
Pliki nie taki duże (matryca w sumie tylko 6MPx), komputer 2GB Ram z prockiem 2.3GHz i...
No po prostu tak koszmarnie to wolno chodzi, że zastrzelić się można.
W trakcie pisania tego tekstu samo zapisywanie 46 plików nie zdążyło się zakończyć...
Trudno mi sobie wyobrazić, jak miałbym na tym wołać np fotki z D200 czy, nie przymierzając, D3x - chyba po pierwszych parunastu wyrzuciłbym komputer (albo aparat) za okno...
Czy nowsze wersje NC są szybsze, czy jest coraz gorzej?
A może można toto jakoś przyspieszyć?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami