...był głównym celem tej niedzielnej wyprawy nad San. Budzik - 4.00, na miejscu o 5. Ciemno jak chorera, nowy namiot sam się rozłożył - ale co było przy składaniu...to osobna historia. Zanim przyszła pora kwokacza pojawiła się czapla siwa, ale ciemność i mgła nie pomagały mi w foceniu. W międzyczasie był też stary koleżka "zimek" i oczywiście kwokacze. W drodze powrotnej dosłownie wszedł na mnie "ryży kudła".
1.
2.
3.
4.
5.
6.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami