Heh... To tak jak ja...Po trzech latach od momentu kiedy go pierwszy raz zobaczylem, pozyczylem od znajomego "Biblie...". Po kilku godzinach mu ja oddalem, bo nie bylo tam nic, czego bym nie wiedzial. W kazdym badz razie pozniej przegladalem jeszcze kilka roznych pozycji, i w zasadzie jest to chyba najsensowniejsza ksiazka dla chcacych nauczyc sie pracowac w tym programie. Z kolei pozycje Dana Margulisa to juz w zasadzie extreme i pelny hardcore. Maja mniej wspolnego (przynajmniej "Korekcja i separacja") z samym Shopem, a wiecej z fizyka i matematyka zwiazana z obrobka obrazu.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami