Pobudka o 4 rano, prysznic, szybkie wyjście z domu i jeszcze droga do pokonania z Czechowic do Zawoji i dalej do przełęczy Krowiarki. Planowałem podejście zaraz po, lub tuż przed świtem, ale niestety lekko pogubiłem się po drodzei kilka minut przed 8 byłem już na czerwonym szlaku. Pogoda była piękną, a w dodatku praktycznie bezwietrznie, nawet na szczycie był spokój.
Przedstawiam kilka zdjęć z Babiej Góry, mam nadzieje że przypadną do gustu, jakby co to mam o wiele więcej
Dodam że miałem pecha, a właściwie to sam sobie jestem winien, otóż w pierwszej kolejności skopiowałem na komputer jpgi żeby szybko obejrzeć na monitorze, a rawy zostały na karcie. Po tygodniu już nie pamiętałem że na komputerze mam tylko jpgi i skasowałem rawy z karty, także wszelka obróbka przebiegała na jpgach a wielka szkoda![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami