Szkopuł w tym, że te butelki właśnie takie były, przejście tonalne nie uległo degradacji, tylko aRGB wyciągnęło żółcień w światłach, przez co ten blik stał się dla nas mniej widoczny, bo kiepsko rozróżniamy żółcienie, a i monitory nie wyświetlają ich najlepiej. Natomiast kolorystyka sceny została oddana w sposób poprawny w aRGB. sRGB mz. zakłamuje kolorystykę scen o dużej rozpiętości chromatycznej. Oczywiście - jak wspomniałem, dystans kolorymetryczny ulega zwiększeniu, ale kwantyzacja barw w aparacie odbywa się z rozdzielczością 12 bitów, więc nawet w przypadku zwiększonych dystansów kolorymetrycznych po konwersji do 8 bitów ciągłość gradientów powinna być zachowana.
Co do przestrzeni laba to jest ona niewielka, ale mimo wszystko odrobinkę wystaje poza sRGB, a już w przypadku np. Epsona R1800 różnice są całkiem niemałe.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami