czyzby to byl rosyjski niebieski czy jakis poszarzaly brytyjczyk?![]()
Szukaj
czyzby to byl rosyjski niebieski czy jakis poszarzaly brytyjczyk?![]()
To brytyjczyk.
Oczywiście ostrość to wyzwanie dla amatora w przypadku tego kota, który marzy o wydrapaniu mi oczu w tym samym momencie...
Jakie ustawienia obierać przy fotografii właśnie kota powiedzmy, aby najważniejsze elementy były ostre - są jakieś zasady?, rady?
NIEWIELE UMIEM. Chcę umieć więcej! Krytykuj i oceniaj. Byle konstruktywnie!
na razie D80 + Tamron 28-75 F/2.8 + Metz 48 AF-1
wzrokiem do mnie mów ...Kaszpirowski
mi sie podoba, a technicznie to się nie wypowiadam za bardzo się jeszcze nie znam![]()
D80; D300s - N18-55 VR; N70-300VR, N50-1.8, czasami Sigma 170-500 lub 150-500
http://www.photoblog.pl/zprkangur/profil
https://www.facebook.com/zprkangur
W tym przypadku chyba nie wyostrzylas siersciucha po zmniejszeniu wymiarow zdjecia. Filter -> Sharpen -> Unsharp mask -> promien (radius) w przedziale 0,25-0,3 i ilosc (amount) w przedziale 90-130.
Dokładnie, wyostrzanie można zrobić w dowolnym programie, ale do zwierzaków często trzeba trochę poeksperymentować. Na poniższej próbie futrzak stracił niestety trochę na puszystkości przez to, dlatego to nie zawsze tak łatwo. Lepiej nie przesadzać jeśli zwierzak ma wąsy, bo to wtedy na nich bardzo widać.
A żeby już nikt się ostrości nie czepiał to oto fotka po pobieżnym wyostrzeniu (oczka osobno wyostrzyłem trochę mocniej, możnaby spróbować to jeszcze inaczej ostrzyć, np. same oczy, ale już się nie chciałem bawić aż tak bardzo by nie przesadzić):
Ogólnie zdjęcie ok (takie raczej albumowe), troszkę właśnie z ostrością można powalczyć, ale model fajny.
Jeśli miałbym coś doradzać, to przymknięcie przysłony do takiej wartości, dla której obiektyw jest ostry. Zwykle będzie to f=6,3-8,0. Niestety zwierzaki mają bardzo dużo szczegółów, po których widać braki w ostrości. Ja bawiłem się w tym celu obiektywem makro, który z zasady powinien być ostry, a do tego błyskałem jeszcze kotu lampą "po oczach", noo niezupełnie, bo gdzieś w sufit była wymierzona.Czasu też za bardzo skrócić nie można. Niestety gdy lampy brak i do tego dość ciemno, jak chyba tutaj, to niewiele można zdziałać i powyższe zdjęcie to prawie maksimum przy użytym sprzęcie i w tych warunkach.
Na białym tle słabo się komponuje, zwykle wzrok przyciągają jakieś ciekawsze kadry (na płocie, na oknie, z zabawką, o zachodzie, w ogrodzie, itp), ale wiem, że ze zwierzakami to nie tak prosto. A już z kotami indywidualistami.....
EDIT: Podmieniłem zdjęcie na troszeczkę subtelniejsze i zachowujące maksimum puszystości, z mniejszym kontrastem i wyostrzaniem - silniejsza obróbka samych oczu i delikatne wyostrzenie po całości.
A nieostrość czy miękkość, może też być sprzymierzeńcem. Kiedyś (wieki temu) w fatalnych warunkach i jak zaczynałem przygodę ze zdjęciami, na wystawie kotów zrobiłem poniższą fotę. Tutaj wymuszona warunkami nieostrość akurat nawet pasuje, potęgując wrażenie puszystości i nadając zdjęciu taki delikatny charakter. Dane z EXIFa (teraz się uśmiecham...): f=1.4, 1/100s, ISO 400. Aparat to D70, w którym od ISO 540 robiło się już słabo z jakością.Oczywiście bez lampy, bo zapomniałem z domu! Zresztą i tak nie wiem, czy by mi pozwolili tak swobodnie focić niektóre koty.
lekko ciemniejsze oko rozjasnij i wole to mnie ostre.
Andrzej
mOSad DZIĘKI za fachowe rady)
NIEWIELE UMIEM. Chcę umieć więcej! Krytykuj i oceniaj. Byle konstruktywnie!
na razie D80 + Tamron 28-75 F/2.8 + Metz 48 AF-1
julievna
daj Boże by każdy kto się uczy robił takie foty! kto nie ma kota, ten nie wie jak trudno go złapać gdy patrzy Ci w oczy. mnie się podoba, choć ekspertem nie jestem![]()
Skontaktuj się z nami