Witam
Moja krótka historia kupiłem Nikona D5000 23 lipca 2009 - po tygodniu dowiaduje się że aparat jest z usterką(znana dotycząca zasilania). Po dwóch miesiącach oryginalny akumulator odmówił posłuszeństwa. W sklepie dowiaduje się że akumulatory Nikon NIE SĄ OBJĘTE GWARANCJĄ - no jakiś obłęd, zamienniki maja rok gwarancji. Sprzedawca jednak stwierdził, że jest to zaraz po zakupie więc trzeba wysłać. Nikon zażądał gwarancje międzynarodową ale po miesiącu i tak odesłał niesprawny akumulator na dodatek zgubił moja gwarancję(twierdzi ze jej nie dostał) na szczęście sklep ma dokumenty na to ze jednak dostał.
nie będę opisywał kontaktów z serwisem n bo nikomu chyba nie muszę tego opisywać...
Więc...
1. NIKONA JUŻ NIGDY NIE KUPIĘ - I NIKOMU NIE POLECAM a raczej ODRADZAM (sklep w którym kupiłem aparat stwierdził że już nikomu nigdy nie poleci Nikona a to DUŻA sieć sklepów)
2. Najważniejsze. Co zrobić jeśli nie dostane z powrotem gwarancji??????
3. Jakim cudem taka szmaciarska firma ma prawo sprzedawać swoje wytwory - moim zdaniem to sprawa dla odpowiednich urzędów.
4. Czy jest ktoś chętny na zakup D5000, 18-105, Torba karty książka? I za jaka cenę
5. Czy NIKON w innych krajach świata też ma klientów daleko w d.... . Bo jak jakimś cudem odzyskam gwarancje to jak coś padnie na pewno nie wyśle do naszego(PL) serwisu.
6. DLACZEGO nie zaufałem tradycji i nie kupiłem CANON-A(((((((
OSTRZEGAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO KUPIENIA N ZASTANÓWCIE SIĘ 10 RAZY ... CZY WARTO !!!!!!!
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami