Hej. Też miałem kilka F4 ale ostatnio zamieniłem na F5. F4 to taki święty gral dla mnie i na pewno powrócę do niej. Teraz w sumie trzaskam w kolorze (c-41) do tego stopnia że kupiłem fajny analogowy minilab aby robić odbitki za dnia a nie pod powiększalnikiem w nocy i nie korzystać z labów cyfrowych bo to profanacja dla negatywu. F4 miała fajną tylną ściankę która wstawiała opisy między klatkami. Miałem takie dwie jedynym mankamentem to słabe zasilanie które siadało po kilku filmach a na mrozie po jednym. F5 ma fajny AF ale zauważyłem że mimo to że szybszy to potrafi się zagubić czego nie robiła F4. Co do szkieł mam starą 24-120 w sumie całkiem niezłe uniwersalne szkiełko, sigmę 15-30 super szkiełko pod FX tanie i dobre, oraz sigmę 70-210 2,8 tą starą z filtrem 82mm i z tego szkła jestem bardzo zadowolony. Jak byś chciał jakiejś pomocy w procesie C-41 lub RA4 to wal śmiało, chętnie pomogę.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami