Biegając ostatnio po Wiedniu i oglądając wszystko, co z Sissi i wszystko, co architektonicznie piękne natknęłam się na protest Irańczyków. Przystanęłam więc, ale w wielkim pędzie (znajomi poganiali...wrr) spróbowałam coś z tego uchwycić. Rezultaty poniżej, możecie krytykować, to mój pierwszy 'reportaż' ;]

1.


2.


3.


4.


5.


6.