Szukaj
Oj, masakra... Raczej niesmaczna, niestety... No i kaloryfer jako tło? ...
kaloryfer jest celowo - jakieś tło było potrzebne, grzejnik oraz panele z listwą kojarzą się z domem (nie miało być sterylnie i biało)... myślałem jeszcze o drzwiach, jednak wtedy fotka byłaby zbyt jednolita kolorystycznie...
odnośnie niesmaczności to lubię kadry w tym klimacie
w swoim dorobku mam jeszcze kilka określanych jako drastyczne, ale nie są 'nikonowskie', bo wyszły z z3
np 'aborcja': http://www.obiektywni.pl/upload/real/8/36902_273092.jpg
lub coś takiego - 'tory to nie plac zabaw': http://www.obiektywni.pl/upload/real...557_924591.jpg (UWAGA: ślimaka już nie było)
dzięki za szczerą opinię – takie liczą się dla mnie najbardziej
pozdrawiam
Oczywiście, to wszystko kwestia gustuodnośnie niesmaczności to lubię kadry w tym klimacie![]()
Pozostałe dwa zdjęcia, do których dałeś linki, znajduję daleko lepszymi na przykład. Drastyczność drastycznością, ale dla mnie poprostu istnieją granice, które mi trudno przekroczyć. Pluszowy miś kojarzy się nierozerwalnie z dziećmi, dziecństwem... I to właśnie ta granica. A fotografie tego typu wzbudzają zwykle dość gwałtowne uczucia.
To z skorupką ślimaka mi się podoba. Co do tego z misiem to myśle podobnie jak zhao-zhuxi.
Ja mysle odwrotnie: negatywne odczucia mam w stosunku do niepotrrzebnie zabitego slimaka, natomiast misiowi raczej nic sie nie staloOczywiscie rozumiem skojarzenia z dziecinstwem itd. zawsze jednak podobaly mi sie foty w tym klimacie. Przypomina mi sie mis z rozpruta glowa, w ktorej umieszczono zakrwawiony mozg jakiegos zwierzaka (zakladam, ze nie zostal zabity w celu pozyskania mozgu do fotografii
) Przy tej focie powieszony misio wyglada naprawde malo szokujaco
![]()
Pozdrawiam, Lolas
Lolas, może ślimaczek zostawił chate i żyje bez niej![]()
zdjęcie jest rewelacyjne. nic bymw nim nie zmienił
thx za odwiedziny...
pora na kolejną fotkę
d80 + 18-70
pozdrawiam wszystkich dobitych polską polityką...
--- edycja ---------
PS jeszcze kilka słów odnośnie zamysłu przy fotce 'teddy|hang|on':
kaloryfer miał zaakcentować 'dom', czyli naturalne środowisko misia - miejsce jego problemów...
kolor ściany rzeczywiście przy niektórych ustawieniach monitora wpada w nieprzyjemny odcień, jednak ta delikatna tonacja miała wyeksponować misia i czerwoną wstążkę stanowiącą ważny element historii
przedstawiona historia miała być prosta, a zarazem nieobojętna w odbiorze... samobójstwo małego misia pozostawionego samego z wszystkimi problemami... jak to ujęła pewna obiektywna osoba: 'jednoczesna groteska i symbol'...
zwróćcie uwagę na wyciągniętą łapę z czerwoną wstążką biegnącą w stronę odbiorcy - prośba o pomoc... ta sama wstążka stała się 'katem' w ostatnim kadrze, ich dobór jest nieprzypadkowy... również fakt podpisania każdego z nich członami głównego tytułu - stanowią one podtytułu...
gra słów jest także istotna, 'hang on' znaczy zarówno 'wytrzymać', jak i 'wieszać się'
oczywiście inna interpretacja jest również dopuszczalna![]()
Gratuluje dobrych pomysłów i dobrego wykonania. Ostatnie najmniej mi sie podoba ale musze przyznac ze i tak jest miłe dla oka
Skontaktuj się z nami