Toż przecież dlatego 4 rano... A gdybym nie poszedł nie widziałbyś tych (mz) dobrych fotografii. Nawiasem mówiąc podczas podejścia na Skrajny już była próba odwrotu. Strasznie się zachmurzyło i zaczęło padać. Po kilkuset matrach w dół odsłoniły się takie bajeczne dziury, że ocenilem iż damy radę i szkoda tracić szansy zobaczenia czegoś niebanalnego - przy pięknej pogodzie to nie to samo ... Gdy burza szalała w tym rejonie, ja juz pałaszowałem pstrąga w czterech scianach domu, a że rybka lubi pływać... więc było i coś do rybki ...
Pozdrawiam
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami