Ukraińcy interesują się Tobą tylko, gdy wjeżdżasz. Przy powrocie interesują się Tobą generalnie polskie służby graniczne i to, jak wyżej wspomniano, głównie pod kątem alkoholu i fajek. Ukraińcom to na rękę, że się u nich kupuje. Na sprzęt foto, w moim przypadku, nikt nie zwracał zupełnie uwagi.
Papierosy na Ukrainie, choć tanie, są jakieś takie, rzec by można, niepełnowartościowe (podróby?). Inny smak, inny zapach...
Alkohol też cały czas tani: są lepsze i gorsze, ale czarnego czystego klasycznego Nemiroffa możesz konsumować śmiało.
Plątając się tu i tam miej oko na sprzęt.
W wielu miejscach, szczególnie w zachodniej Ukrainie, Polacy traktowani są, hmmm, niechętnie. Do tego stopnia, że w niektórych zamkach i muzeach, nawet kupując bilet pozwalający na fotografowanie, usłyszysz, że nie wolno.
Ale i tak znacznie ciekawsze "obiekty" są na ulicach.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami