Dzięki uprzejmości Roberta i jego radosnej załogi miałam okazję obejrzeć paradę żaglowców z bardzo bliska (nie raz 10mm w sigmie było za mało). W Siedovie zakochałam się bez pamięci.
Oto efekty doprawione moją miłością do braku szczegółów w cieniach, przejrań i kontrastu.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
I bonus. Wielki Robal. (jeden ze strumieni minął nas w odległości 2m od burty...)
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami