A od kiedy dobrze naświetlone i poprawnie skomponowane zdjęcia są sztuką?Tu nie chodzi o warsztat, czy zamiary autora, może były przypadkowe to fakt, mówimy o efekcie i o odczuciach odbiorców. Jeśli ustalimy że fotografia jest sztuka jedynie dla fotografów to te zdjęcia są słabe. Jeśli to sztuka dla odbiorcy to już są inne kryteria raczej. Każdy jest w stanie zrobić coś wyjątkowego, to to tylko kwestia, czasu, mniej lub bardziej ciężkiej pracy, nakładów, szczęścia, przypadku. Jak już próbujemy definiować artystę to bardziej definiuje go ciągłość pokrywania się efektu pracy z założeniami. Jeśli chce wywołać jakieś odczucia i takie wywołuje prawie za każdym razem to można uznać że wie co robi. Dla jednego sztuka jest poprawność dla drugiego emocje i odmienność. Bardzo śliską sprawa jest nazywanie czegoś sztuką albo nie, w ogóle to głupi wyraz który powinien zostać jedynie w słowniku hodowców bydła albo księgowych.
![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami