Najczesciej jest wszystko ok. Pracuje stabilnie -- jak sie wylozy, to raz, moze dwa na kilkadziesiat zdjec. Ale przychodza takie dni (albo i zdjecia), ze ni cholery nie mozna pracowac. W takich sytuacjach wyklada sie najczesciej podczas zapisywania co 4-tego zdjecia. Wyskakuje "Alert" o tresci "Could not save" i zamrozony. Pozostaje zabicie tasku. Odpalenie od nowa i znowu; trzy zdjecia ok, na czwartym sie wylozy. Kiedy ma takie jazdy, trafia sie tez, ze nawet juz pierwsze zdjecie po otwarciu i probie zapisu -- daje taki efekt. Ponownie uruchomienie i znowu, obrobka, save i... wisi. I tak potrafi ze 3 razy pod rzad. Cholery mozna dostac. Co ciekawe, nie dzieje sie tak non-stop. Przytrafia sie to raz na kilka, kilkanascie sesji. No i teraz wlasnie siedze nad slubniakami, i co 3 obrobione zdjecia musze zamykac i ponownie uruchamiac NXa, zeby sie znowu nie wylozyl. To oczywiscie tez nie zalatwia sprawy, bo jak wspomnialem przed chwila, potrafi sie wylozyc na pierwszym otwartym zdjeciu, tyle, ze przytrafia sie to zdecydowanie rzadziej. Wczoraj w nocy szukalem problemu wsrod uruchomionych stale aplikacji. Zamknalem wiec Media Playera, Thunderbirda, Mirande, Maxthona, wylaczylem NODa, Samurize'a, odlaczylem sie od sieci, zabilem taski Apple'a, Wacoma, itp. Nic -- czysty systemik, a przy otwarciu pierwszego zdjecia -- zwis.
Mial ktos kiedys podobne objawy?
EDIT:
Sprawdzilem jeszcze dwie rzeczy:
1. Zmniejszylem ilosc zdjec w biezacym katalogu do 20 sztuk. Myslalem, ze moze trzymanie w nim 260 zbyt mocno obciaza zasoby/mozliwosci obliczeniowe NXa...
2. Wylaczylem browser na drugim monitorze i przeszedlem na workspace 1-monitorowy.
Powyzsze nic nie daly. Przy 5tym zdjeciu i tak sie wylozyl. "Could not save file" w okolo polowie paska postepu zapisu.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami