Dzwoni budzik , 2 w nocy .Szybka kanapka i kawa .Bety przygotowane , więc w drogę .Noc gorąca , godzina szybkiego marszu i jestem na miejscu .Oczywiście spocony , komarki mają używanie.O 3:45 jestem przykryty siatką maskującą i czekam na świt.Pierwszego ptaka zauważyłem taka koło 5 , ale jeszcze był dość daleko .Czekamy dalej atakowany wściekle przez bzyczące "luftwaffe".Ten na jedynce pokazał się kolo 6:30 (chyba zaroślówka ), niestety światełko dostał z tyłu.Na dwójce młoda samiczka kląskwy ( też chyba ), pokazała się w zasięgu koło 8.Ale co się na paczyłem i słuchałem to moje
1
2
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami