Szukaj
Waga wagą, w sumie faktycznie nie pamiętam, żeby kiedykolwiek ważyli mi podręczny. Jedynie ktoś krzywo patrzył na rozmiar, jeśli torba nie mieściła się w tym specjalnym 'kuferku' dla sprawdzenia rozmiaru, ale nigdy mnie nie cofnęli.
fushiro, bognik - tu się właśnie całość rozbija o to, że "prześwietlanie" to już etap po ważeniu i mierzeniu bagażu jeśli dobrze pamiętam. To, że klamoty muszę wyjąć z kieszeni i wrzucić do koszyka w niczym mi nie przeszkadza pod warunkiem, że nikt sobie nie zażyczy dodatkowo 35 euro za toKwota co prawda do przeżycia, ale obowiązek nadania tego w bagażu głównym to śmiech na sali, już widzę jak daję aparat do zabawy bagażowym w "rzut nikonem do i z samolotu"
![]()
duzy brzydki nikon i mala ladna sigma dp1
W zeszłym roku w sierpniu we Frankfurcie miałem ważonko. Jakieś 15 minut przed otworzeniem wejścia do samolotu przyszła Pani z obsługi i kazała każdemu położyć bagaż na wadze.
Więc nigdy nie znasz dnia ani godziny![]()
W Niemczech bardzo rygorystycznie do wszystkiego podchodzili. Bardzo niemiły Niemiec otworzył bagaż i zaczął sprawdzać co w nim jest. Kobiecie, która stała za mną skonfiskował kosmetyki.
Kobieta z Sonnarem też może
Dziękuję za zainteresowanie![]()
Wynika z tego, że trzeba mieć po prostu dużo szczęścia i osobę, która w razie czego zabierze nadbagaż do domu. Czyli zestaw nikona na szyję i po kieszeniach, a jakby robili problemy to klamoty zostawię przed bramką i zadowolę się Sigmą![]()
duzy brzydki nikon i mala ladna sigma dp1
To, że każą położyć na taśmę do prześwietlania nie oznacza, że nie można tego przewozić w kieszeni.
Co to przestrzegania wymiarów i wagi to w dużej mierze zależy od personelu lotniska. Ostatnio trochę się z Ryanem nalatałem i tylko raz spotkałem się z przypadkiem, że kazali komuś ważyć bagaż podręczny (w Poznaniu ale tylko w przypadkach gdy wydawał się on na oko podejrzanie duży). Widziałem za to jak ludzie wnosili na pokład walizki, które ledwo mieściły się do schowków.
Akurat to, że zabrali kosmetyki to całkiem normalne. Do przepisów dotyczących wnoszenia płynów na pokład wszędzie albo prawie wszędzie podchodzą dosyć restrykcyjnie. A płyn to dosyć szerokie pojęcie, bo jest nim np. pasta do zębów.
A to zależy od lotniska. W Poznaniu taki pan selekcjoner od bagażu ostatnio stał tuż przed kontrolą bezpieczeństwa ale na większych lotniskach można ich spotkać dopiero przy bramce. Na niektórych lotniskach w ogóle ich nie widziałem lub nie zauważyłem. Właściwie tylko przechodząc obok nich trzeba mieć odpowiedni bagaż. Tych od kontroli bezpieczeństwa bardziej interesuje zawartość naszego bagażu niż jego ilość i rozmiar.tu się właśnie całość rozbija o to, że "prześwietlanie" to już etap po ważeniu i mierzeniu bagażu jeśli dobrze pamiętam.
Tak więc to z czym się uda przejść zależy w dużej mierze od naszego szczęścia i obsługi lotniska. Moja znajoma ostatnio niczego nieświadoma nadała bagaż główny o wadze 25kg (limit wynosi 15kg). Jak się dowiedziała ile kosztuje taki nadbagaż zaczęła się przepakowywać. Pan z obsługi zdenerwował się, że ktoś robi mu bałagan przed stanowiskiem i odprawił ją bez brania opłaty mówiąc, że ma już mu zejść z oczu.
Leciałem niedawno Ryanair Oslo-Brema-Sztokholm-Oslo za każdym razem ważyli podręczny (lowepro computrekkerAW "ciut" napakowany 14 kg) , musiałem lapka wnosić pod pachą bo nie dało się przetłumaczyć babie że nie wrzucę go do bagażówki a o szkłach może zapomnieć , jako że jestem ostoją spokoju rozmowy odbywały się z uśmiechem na twarzy jednak nie dało rady żeby laptop został w plecaku ( bezsens bo i tak poleciał jako podręczny) . W Bremie wzięli mnie na rewizję , spece od narkotyków sprawdzali szkła i puszki jakimiś testerami czy czasem sprzęt nie miał kontaktu z prochami , troszkę się spociłem , cholera wie czy facet ze sklepu nie popala czegoś , wygląda na takiegoNie żebym źle się wyrażał o liniach bo to pierwsza taka przygoda z obsługą , w 90% jak widzą zawartość plecaka tylko mówią "a fotograf" i po wszystkim .
Posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniachâ W.B.Yeats
Cytat z regulaminu Ryanair dot. bagażu podręcznego:
Dozwolona jest tylko jedna sztuka bagażu podręcznego na pasażera (z wyjątkiem niemowląt). Należy pamiętać, że torebka, aktówka, laptopy, zakupy, aparat fotograficzny itd. muszą być umieszczone w jednej dozwolonej sztuce bagażu podręcznego. Bagaż ten powinien ważyć nie więcej niż 10 kg i nie może przekraczać maksymalnych wymiarów 55 cm x 40 cm x 20 cm.
Trzeba przyjąć do wiadomości że decydując się na low-cost, kupując bilet - akceptujesz warunki dyktowane przez przewoźnika. Można próbować kombinować i liczyć na przychylność/obojętność pracowników lotniska, ale równie dobrze można się przeliczyć. Każą nadać bagaż, pobiorą 35 EUR na lotnisku i tyle (zamiast 15 EUR przy rejestracji on-line). Przypuszczam że przychody z tytułu nadbagażu pasażerów i "nadplanowych" bagaży rejestrowanych są znaczne. Na czymś chyba muszą zarabiać. Bo przecież nie na biletach za złotówkę...
FX | D700
Przyłączę się do wątku, coby nie robić bałaganu i zamieszania z nowym
Pytanie do użytkowników linii Ryanair.
Otóż za ok 3 tygodnie szykuje mi się powrót do Polski (lecę z Londyn Stansted do Goleniowa). Mam troszkę gratów do zabrania, i nie wyobrażam sobie żebym miał je zostawić, bądź rozdzielić! Muszę jakoś zabrać Laptopa 17" i sprzęt foto (graty w plecaku Lowepro Mini Trekker AW plus statyw manfrotto, no i oczywiście torba z ubrankami jako bagaż rejestrowany. Myślę cały czas o bagażu podręcznym, wiem że musi on ważyć do 10kg i ma mieć określone wymiary. Miał może ktoś podobną sytuację, może ktoś się rzeczowo wypowiedzieć na ten temat, uprzedzam że przeczytałem cały wątek i nie znalazłem w nim odpowiedzi na moje pytanie.
Orientuje się ktoś może czy można jakoś wykupić dodatkowy bagaż podręczny, czy niestety można mieć tylko jeden?
z tego co wiem to w tanich liniach tylko jeden
jakim cudem zabierasz sie ze swoim dobytkiem samolotem? ja jak wracalem na stale to jechalem duzym autem i jeszcze przyczepe musialem kupic zeby sie pomiescic![]()
Skontaktuj się z nami