Witam!

Jako, że nie posądzam Was wszystkich o regularną lekturę naszego bloga, a chciałbym się podzielić z Wami tymi kilkoma zdjęciami - tworzę ten wątek

Ci, którzy mnie znają zauważą, że jestem na każdym z poniższych zdjęć Pstrykała Dominika, ale nie oto przecież chodzi Ja lekko rozmiękczony po powrocie do domu dokonałem aktu obróbki


Koniec gadania przejdźmy do zdjęć


No i stało się - z dniem wczorajszym dołączyłem do zacnego grona wykształciuchów



Magisterki - HOP !


YEAH ! ! !



Zaczęliśmy świętować od razu - nie było co zwlekać Mój mobilny bar został otwarty



Lech - będzie się działo A ja w żulerskim kubeczku sączę swój ulubiony trunek, prezent od Dominiki z okazji obrony - Jack Daniels z colą i lodem

Ekipa remontowa

9 lat w jednej ławce - to może zepsuć psychikę... (dla wyjaśnienia - studiowałem tylko 5 lat , chodziliśmy też razem do LO )

Gorąco pozdrawiam, przekazując wszystkim motto wujka Stasia czyli profesora Borkowskiego:

K O C H A J M Y S I Ę ! ! !