Ostatnio się zawziąłem i poszedłem w plener...
efekty jak widać poniżej
Czy jest sens chodzić na takie ptaszki, czy innego trudno dostępnego zwierza z takim sprzętem, mowa tu o D40, i tyranej na tym forum wielokrotnie sigmie 70-300?
czekam na krytykę
A to chyba czcinniczek, ktoś potwierdzi?
dodam tylko że te maluchy skaczą po tych czcinkach z prędkością światła i zanim mój obiektyw, po raz kolejny, przejdzie cały zakres żeby złapać ostrość to ptaszek jest już daleko...
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami