Mam problem, gdyż aktualnie jestem w totalnym dołku finansowym, jednak są wakacje i jakieś macro chciałoby się porobić, nie sprzedam 35G + 50/1.8 żeby kupić sobie 60tkę, bo tylko na tym stracę. Mam też odwróconego heliosa, którego teraz przykładam odwrotnie do 50tki, ale winieta i maksymalna odległość ostrzenia utrudnia mi bardzo kadrowanie (właściwie wszystko centralnie..) taki tam sampelek z tego zestawu:
http://i22.photobucket.com/albums/b3...k/DSC_2892.jpg
Jaki jest najtańszy, dobry sposób na macro? Może jakieś obiektywiki m42 i pierścionki do tego? Dzisiaj powinienem dostać w łapę Takumara 135/2.8 - myślicie, że się nada nie tylko do portretu?
A tak to jakie szkiełka?
Nikkor 55/2.8? Pentax 100/4 czy może 135/4 pod bagnet 645?
Nie zależy mi na 1:1, może być nawet 2:1, żebym po prostu miał drugą dłoń wolną...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami