Dawno mnie nie było i mi się zatęskniło...

Chociaż może mało tego placu......Pojechaliśmy na wieś do kuzynki, tam stoją dosłownie trzy chałupki...ale plac zabaw wyborny i nie zatłoczony...
Kilka fotek zdążyłam zrobić za nim zaczął padać deszcz...

Występują...dzieci kuzynki Róża (1) i Nataniel (3), moje dzieci Zoja (5) i Maksym (4)
i babcia Ela