Szukaj
Sama młodość i uroda dziewczyny wystarczy aby to zdjęcie zaliczyć do udanych.
Przemiła buzia, ładnie pokazana w delikatnym rozmytym świetle. Fajna fotografia, bardzo mi się podoba.
trochę bałaganu we włosach nawet mi tu pasuje...
ale za jasno buzię zrobiłeś. wiem bo też tak czesto robię, pogubiły się wazne szczegóły buzi... IMO
ale konceptowo oki...
mam teraz zasadę, że jak obrobię już fotkę, i jest moim zdaniem git. to znaczy że trzeba wszystkiego ściągnać jakies 30%
wtedy jest lepiej. zapewniam.
![]()
zwierciadlanki: D800 D750 D3 D300 F65
nikkory: 14-24/2.8 20/2.8 28/2.8 50/1.8 70-200/2.8 VR
manual: zenitar 16/2.8 fish, helios 44/2
SB900 frotto cokin lowepro epson L800
dzięki ziomki za cenne komentarze
popracuj nad konwersją - żółty filtr szkodzi temu zdjęciu.
Bardzo chętnie. Prawidłowa konwersja do B&W polega na umiejętnym dobraniu proporcji jednego z kolorowych filtrów, a oprócz tego odpowiedniej tonalności (ale to ostatnie pomijam w tej chwili). Zgaduję, że w tym przypadku został użyty filtr żółty ponieważ skóra na twarzy jest bardzo jasna i nie posiada żadnych szczegółów (efekt typowy dla tego filtra - choć nie wiem na pewno bo wiele zależy też od wyjściowej kolorystyki zdjęcia). Dla bardziej naturalnego koloru skóry (jeśli w ogóle można o czymś takim mówić w fotografii czarno-białej) szedłbym bardziej w stronę pomarańczowego lub nawet czerwonego. Ja lubię do skóry używać coś pomiędzy czerwonym a niebieskim. Żółć i zieleń bardzo rzadko w portrecie. Ale też, jak napisałem, wszystko zależy od konkretnego zdjęcia i jego barwy - trzeba po prostu kombinować.
PS. Jeśli użyłem jakichś niefachowych określeń to z góry przepraszam. Bawię się tym czysto amatorsko.
Na filtrze czerwonym skóra wychodzi kompletnie płasko bez żadnych szczegółów. Dlatego jak chcesz się łatwo pozbyć pryszczy i zmarszczek, to zrób warstwę kanału czerwonego na trybie mieszania Luminosity.
Najwięcej szczegółów pokazuje się na niebieskim - plamy, zmarszczki, piegi, trądziki. Realistyczna skóra to zwykle mieszanka wszystkich kolorów i nie ma tutaj danej receptury, na przykład 40% czerwony, 40% zielony czy 20% niebieski. Wszystko zależy od danej skóry i danego oświetlenia.
Fotograf ocenia co chce pokazać - czy gładkość skóry pięknej modelki, czy też zmarszczki faceta albo osoby starszej. Przegląda poszczególne kanały i patrzy na którym ma to czego szuka, i dokonuje odpowiedniej dla jego celu mieszanki.
W tym przykładzie rozumiem że celem była miękkość i gładkość. Bo taka jest uroda dziewczynki - romantyczna, rozmarzona i miękka. I tak wyszło. I wyszło bardzo ładnie. Mi ta konwersja akurat bardzo się podoba.
Jakby dziewczynka była piegowata i autor chciałby te piegi pokazać, to wtedy konwersja byłaby jeszcze inna.
Fakt że się świeci, ale właśnie to świecenie w przypadku dziewczynki mi dobrze pasuje. Jakby dać dorosłą dziewczynę to pewnie już mniej. Skórka dzieci taka właśnie jest - taka jaśniutka i gładziutka. Jak pupa noworodka...
Pewnie bym dodał ciut cieni na twarz, ale nie przez inną mieszankę kanałow, ale przez delikatne krzywe. Ale bardzo delikatne, aby tej delikatności nie stracić.![]()
Skontaktuj się z nami