Close

Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Wątek: D 50

  1. #1

    Domyślnie D 50

    Witam

    Jak wiecie zamierzam kupić nikona D 50, wcześniej o tym pisałem. Dziś mam inne pytanie odnośnie tego właśnie modelu. Jak cześto trzeba bedzie czyścić matryce ? Czy jest to uzależnione od cześtego wykręcania i wkręcania innych obiektywów? Czy czyszczenie matrycy jest bezpieczne gdy robimy to sami, czy lepiej oddać do wyspecjalizowanego punktu serwisowego? Wreszcie jaki jest koszt takiego czyszczenia?

    Czytałem o Olympusaach serii E a konkretnie E500 i tam matryca jest czyszci się sama przez ultradźwięki. Co mimo wszystko skłoniło was do zakupu d50? Czytałem testy d 50 i e500 i faktycznieodebrałem iż d 50 jest lepszy ( dużo więcej pochlebnie był przedstawiony) choć o e500 też było dużo pozytywnych opinni-ja osobiscie bardziej jestem za d 50 i tak pewnie pozostanie aż do jego zakupu, jednak troszkę się martwię o to czyszczenie matrycy.

  2. #2

    Domyślnie

    Nie martw się.

    Nie jest tak, ze matryca brudzi się codziennie., nawet jak bardzo czesto zmieniasz obiektywy.
    Należy zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa i dotyczy to wszystkich aparatów
    również tych z czyszczałkami ultradzwiekowymi i wibratorami.
    Najczęściej w użyciu jest gruszka którą dmuchasz na matrycę - to prosty, dobry i
    skuteczny sposób.
    Bardzo upierdliwe drobinki możesz usunąć patyczkami l do uszu bądż odpowiednim pędzelkiem przy zachowaniu maksymalnej ostrozności .
    Istnieją domowe sposoby czyszczenia matrycy na mokro, ale z tym trzeba mieć obycie z aparatem i szczegółową wiedzę w temacie.
    Możesz też czyścić w serwisie- koszt około 80 zł.
    Podobnej ostrożności i dbałości wymaga matówką którą nieporównywalnie
    trudniej doprowadzić do czystości. Niedopuszczalne jest dotykanie matówki patyczkami czy pedzelkiem, można jedynie zdmuchiwać kurz. Jednakże stan matówki nie wpływa na jakość zdjęć, jedynie na komfort pracy z aparatem.

    pozdrawiam.
    Fotografowanie jest równoznaczne z przywłaszczaniem sobie zdejmowanego przedmiotu. Oznacza to wchodzenie w pewien stosunek, który kojarzy się nam z poznaniem, czyli zawładnięciem. Susan Sontag
    A7 II Zeiss Batis 25/2 85/1,8 500px FB

  3. #3

    Domyślnie

    e no, przeciez matryce to latwo jest z kurzu wydmuchac. gruszka do lewatywy rzadzi

    ja tez na poczatku panikowalem jezeli chodzi o matryce, ze ja zabrudze i jak odkrecalem obiektyw to mi sie rece czasly i zimnym potem mnie oblewalo. ale po pierwszych dwoch razach mi przeszlo. kupilem gruszke do lewatywy w aptece za 8,5 - swietna sprawa, pojemnosc 200cm3, dmucha az milo. z tym ze ostroznym trzeba byc zawsze, no bo jak sie wsadza ten "celownik" groszki do srodka to jeden niekontrolowany ruch i latwo sobie stuknac w cos tym


    aha, ja mam gruszke o poziomkowym zapachu, swietna sprawa
    N D50 | N D70s | N 18-55 DX | N 18-70 DX | (m42) Jupiter 135/3.5 | N SB-600 | Stofen | SD 1GB Extreme III | CF 1GB Extreeme III | Marumi WPC UV | Hama UV | Nikon System Bag | statyw

  4. #4

    Domyślnie

    I uwazaj jeszcze przy czyszczeniu na lustro, tez dosc wazne bo jego zabrudzenie itp moze wplynac na AF i jakosc zdj. Ja mam na nim malutka mazke ktora tylko widac pod swiatlo i pod odpowiednim katem ale nie wplywa mi na jakosc zdj ani AF, cale szczescie.

    (Jezeli napisalem jakis bald to prosze mnie poprawic)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •