choć gniazdował w sąsiednim domu do mnie sporadycznie zaglądał. Wreszcie dzisiaj zdecydował się na kąpiel (której nie zarejestrowałem) i w międzyczasie przysiadł na gałęzi. Choć długo kazał na siebie czekać byłem pewny, że kiedyś musi skorzystać z wody