W me wielkie ręce wpadło małe f65 w idealnym stanie. Wiem, że kieszonkowa zabawka, ale nie o tym chciałem napisać. Otóż przyzwyczajony jestem z korpusów cyfrowych, chociażby d70s czy d200, że AF reaguje niemal błyskawicznie po wciśnięciu spustu do połowy. Nieważne czy ustawi ostrość, widać że zaczyna pracować kręcąc i np włączając lampkę pomocniczą. W tym oto analogowym cudzie z plastiku AF reaguje z mniej więcej z pół sekundowym opóźnieniem, czasem nie reaguje w ogóle (tzn dopiero po 5-6 sek trzymania przycisku do połowy zaczyna kręcić). Ten typ tak ma, czy mam prawo się czepiać. Baterie podobno nowe, aczkolwiek czy może to być wina zasilania, czy np spust jest wadliwy?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami