Adaś z Kaliną wkładają w te warsztaty sporo serca i uczciwie starają się przekazać tyle ze swej wiedzy, ile tylko w ramach czasowych wspomnianego przedsięwzięcia jest się w stanie przekazać. Na pewno są to osoby, które w fotografii ślubnej odniosły komercyjny sukces, posiadają niemałą wiedzę i podchodzą do tematu z olbrzymią pasją i perfekcjonizmem. Patrząc na powarsztatowe prezentacje uczestników - dają one wymierne efekty. Jeśli ktoś zarabia na fotografii ślubnej, jest to inwestycja, która powinna potem zaprocentować - nie natknąłem się w każdym razie na opinie osób, które byłyby rozczarowane. Jeśli ktoś nie zarabia, ale go stać - jego kasa, jego prawo. Na zachodzie dobrze prowadzone warsztaty fotografii ślubnej kosztują jedno zero lepiej i do tego w dolarach - a jakoś nikt tam nie narzeka, że to zdzierstwo.
Moja opinia jest subiektywna, bo Adama znam osobiście, lubię i uważam za naprawdę zdolnego chłopa. YMMV.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami