Close

Strona 17 z 27 PierwszyPierwszy ... 71516171819 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 161 do 170 z 263

Wątek: repoglamour

  1. #161

    Domyślnie

    Wiesz co ich wkurza (starych lisów wyjadaczy)? Nie boli ich repoglamour, czy warsztaty. Boli ich to ,że są ludzie którzy wykładają sporą gotówkę na fotografa ,gdyż oczekują wyjątkowych zdjęć. A ich to boli ,że biorą 1200zł a ktoś np. 5-7 tysi za sesje nad morzem, górach, w pomysłowych miejscówkach. A oni biorą PM za remizę i walą im plener przy jabłonce, potem zgrają 3000zdj bez przeglądania na płytę i koniec, do domu. Mz Adamie robisz jeden poważny błąd: mianowicie odpowiadasz niemiło na niemiłe zaczepki, powinieneś olać to i robić dalej swoje, bo wdając się w pyskówki i zaczepki trolla sam na tym tracisz. Rób swoje, zdjęcia same się obronią.

  2. #162

    Domyślnie

    A w tym calym gadaiu jest tylko jedna, jedyna prawda: KLIENT! Czy to bedzie glamour, czy klasyka, cale to gadanie sprowadza sie do klienta. To jemu a nie nam ma sie podobac nasz material (dla klienta - zdjecia). Proste jak drut i obowiazuje do wielu, wielu lat.

    Inna sprawa to fakt iz coraz wiecej osob, w tym nie ukrywam zeo od jakiegos czasu i ja, korzysta z gotowych pluginow, wlasnych akcji i tym podobnych. Co to onzacza, ano nic wiecej niz to ze za jakis czas wszyscy bedziemy robili to samo, czasem nawet nie martwiac sie o kadry bo jak nawali sie 3 tys zdjec to 100 zawsze sie znajdzie do wykorzystania

  3. #163

    Domyślnie

    Ale też nie od dziś wiadomo że sąsiad który jeździ polonezem będzie zazdrościł drugiemu sąsiadowi że jeździ mercedesem. Klient jest taki na jakiego zasługujesz.
    Cytat Zamieszczone przez admin Zobacz posta
    czasem nawet nie martwiac sie o kadry bo jak nawali sie 3 tys zdjec to 100 zawsze sie znajdzie do wykorzystania
    Jak nie masz pojęcia co robisz to możesz i nawalić 10 000 zdjęć oraz pod siebie, a i tak nic z tego nie będzie.
    Ostatnio edytowane przez wywar ; 06-08-2009 o 11:38

  4. #164

    Domyślnie

    Jak nie masz pojęcia co robisz to możesz i nawalić 10 000 zdjęć oraz pod siebie, a i tak nic z tego nie będzie.
    Jak patrze na zdjecia niektorych forografow to jestem pewien ze jestes w bledzie. Tu nie chodzi o samego fotografa ale o poziom tolerancji w odbiorze materialow przez kienta. Przejrzyj oferty zdjec slubnych na allegro. Zobacz jakie stawki oferuja i za jaka usluge. Zapewaniam Cie, bedziesz w szoku Sprowadzajac sprawe do mojej teorii: tu tez decyduje klient, choc w wielu przypadkach jego portfel

    I jeszcze jedno. Zdarza sie czasem ze jest jakis przypadkowy fotograf z rodziny. Robi te same kadry, obrabia je w PS-ie i plaginuje bo se sciagnal i cwiczy. Oddaje obrazek mlodym i oni nie widza roznicy miedzy tym zdjeciem a zdjeciem fotografa co za to wzial kase. W koncu ten sam kadr i ten sam plugin )))) I co bedzie? Ten to mial de3xa a Heniek Lumixa. Heniek, bierz sie za fotografie i rzuc te robote w Carefourze ))

  5. #165

    Domyślnie

    Żeby to było takie proste to każdy by był fotografem ślubnym. Fotograf powinien widzieć tak jak 98% ludzi nie widzi. Wtedy ziutek Lumixem czy Nokią ci nie grozi.

  6. #166

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wywar Zobacz posta
    Żeby to było takie proste to każdy by był fotografem ślubnym. Fotograf powinien widzieć tak jak 98% ludzi nie widzi. Wtedy ziutek Lumixem czy Nokią ci nie grozi.
    O, to to! Chyba jednak schodzimy już na off topic. O czym w ogóle jest ten temat?
    Ostatnio edytowane przez AlieN_dwa ; 06-08-2009 o 12:58
    Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  7. #167

    Domyślnie

    Napisał wywar
    Żeby to było takie proste to każdy by był fotografem ślubnym. Fotograf powinien widzieć tak jak 98% ludzi nie widzi. Wtedy ziutek Lumixem czy Nokią ci nie grozi.

    ja dodam od siebie żeby 98% klientów potrafiło zobaczyć fotografię w zdjęciach wykonanych i obrobionych w dowolnej manierze, czy to repoglamur, czy "klasycznej" , nawet o Matko Przenajświętsza tych ze studia z jeleniem w tle, czy jakiejkolwiek innej która się pojawi.
    Każdą z tych stylistyk można posługiwać się dobrze, lub źle. Każdą można mówić pięknie lub grypsować.
    Każda będzie się podobała komuś i każda znajdzie klienta
    Obserwuję, że ludzi wychowanych na obrazie rodem z MTV łatwiej jest zainteresować klatką bardziej czy mniej zmanipulowaną cyfrowo. I nic mi do tego. Chciałbym tylko, żeby pod tym makijażem było coś. Im lepsze to coś , tym mniej przypraw potrzeba.
    Kłopot polega na nieuprawnionym awansie do miana fotografa ludzi, którzy nie mają umiejętności patrzenia na świat przez obiektyw. A czy ustawią swoją Parę Młodą na malowanym rykowisku, czy wsadzą do wody, wytarzają w piachu, czy każą skoczyć ze spadochronem dla mnie ma drugorzędne znaczenie. W obrazach szukam i patrzę na fotografię
    Dla pełnej jasności ten post to absolutne OT. Nie ma związku z żadnymi osobami żywymi lub zmarłymi, a wszelkie podobieństwo lub zbieżność nazw lub wydarzeń jest przypadkowa.

    Niczyj sukces mnie nie boli, niczyja porażka cieszy, łowię tyle ile potrafię sam zjeść.
    POZDRAWIAM
    myślę co piszę

  8. #168

    Domyślnie

    Długo omijałem przeczytanie tego wątku, ale w końcu znalazłem chwilę czasu żeby przeczytać i cóż mogę powiedzieć? Poza tym że jest to wałkowanie ciągle tych samych argumentów które już pojawiały się na innych forach poruszających ten temat. Wiele zostało powiedziane w tym wątku, wiele wypowiedzi osób które krytykują nie wiedząc co tak naprawdę krytykują bo na warsztatach nie były... ja byłem więc pozwolę sobie zabrać głos. Może zacznę od nazwy warsztatów, repoglamour... wiele osób to drażni mówią "co to jest?" no cóż może jakby warsztaty nazywały się "Warsztaty Kaliny i Adama" problemu by nie było a tak rozwodzenie się na kilka stron co to za nazwa... Cena jaka jest każdy widzi i dziwi mnie fakt że jeszcze nie tak dawno toczyły się ostre rozmowy na temat ceny zdjęć ślubnych, że trzeba się cenić , nie ma co się tanio sprzedawać itd a jak ktoś ceni swoją wiedzę to jest od razu źle, "kto to widział tyle płacić za 2 dniowe warsztaty" tak samo jak w przypadku zdjęć tak i tu obowiązują prawa wolnego rynku i podstawy ekonomii. Co do samych warsztatów ten kto widział program warsztatów lub był na nich ten wie że nie tylko są tam poruszane kwestie obróbki. Obróbka stanowi jakieś 25% poświęconego czasu. i odbywa się na zasadzie którą kiedyś trafnie określił jeden z forumowiczów mówiąc o kolorowych kredkach do rysowania. Tak są presety, tak są akcje ale co z tego ukręcisz to już tylko zależy od ciebie. gotowych recept na każde zdjęcie nie ma. Warsztaty w moim przypadku zmieniły sposób patrzenia na to co robię i jak robię , usprawniły workflow, dały wiedzę teoretyczną pozwoliły poznać sposoby pracy prowadzących no i na końcu pozwoliły poznać ludzi którzy spotkali się w jednym miejscu z powodu pasji do robienia zdjęć i chęci zdobywania nowych umiejętności oraz wiedzy. Żeby nie było tak różowo, dla mnie kasa za te warsztaty to spory kawałek miesięcznego budżetu na który ciężko pracowałem ale i tak uważam że były to dobrze zainwestowane pieniądze na wakacje mogę pojechać za rok może Euro będzie tańsze?a kto wie czy w przyszłym roku będą jeszcze warsztaty...

    Pozdrawiam i liczę na zakończenie tej telenoweli pt. "repoglamour..." bo jak widać zjechała ona już dawno z obranego kierunku.

  9. #169

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mariobor Zobacz posta
    Pozdrawiam i liczę na zakończenie tej telenoweli pt. "repoglamour..." bo jak widać zjechała ona już dawno z obranego kierunku.
    Twoja wypowiedź to dowód, że nie zjechała.
    Kursy budzą kontrowersje, zwłaszcza u tych, co na nim nie byli. Śmieszy mnie to niezmiernie.
    Jako ewentualny przyszły kursant szukam więcej konkretów w wątkach o repo, bo te ~2000 to kaski mało nie jest i mógłbym ją przeznaczyć nawet na uciechy portowe
    Na razie zbyt mało użytecznych dla mnie informacji dociera na zewnątrz.
    Doceniam inicjatywę twórców - ich zdjęcia i sukces rynkowy mówią za siebie.
    "Na początku poznaj wszystkie zasady, żeby o nich zapomnieć"
    John Coltrane

  10. #170

    Domyślnie

    Miałem być cicho, ale co mi tam, wtrącę swoje trzy grosze.
    Trzy grosze klienta Adama...
    Na samym początku (przyszły) teść proponował jedynego-słusznego-wspaniałego, zna mnie jednak na tyle, iż na propozycjach poprzestał. Dałem ogłoszenie tutaj na forum, o dziwo (z uwagi na dystans) Adam podesłał PMkę, cena w stosunku do oferowanej jakości wydała mi się jak najbardziej rozsądna. Nie lubiąc "zdjęć na perłowo-pastelowo z zasmażką, pianką i bitą śmietanką..." [czornyj] poprosiłem o "bardziej klasyczne" i dokładnie takie dostałem. Minął prawie rok, a moja żona nadal potrafi wieczorami przeglądać album ze ślubnymi zdjęciami, IMO pieniądze dobrze wydane, robota dobrze zrobiona. A to że Adam zarabia na warsztatach?? A co mi do tego?? Powiem więcej, nie fotografuje zawodowo, ale pewnie tylko po to żeby nauczyć się czegoś nowego wezmę w przyszłości udział w Kaliny i Adama warsztatach...
    To mówię ja ZADOWOLONY klient.

    P.S. Adam, jeśli mogę coś doradzić, nie udzielaj się w tym wątku, nie warto.
    Pozdrawiam
    Adam R.


Strona 17 z 27 PierwszyPierwszy ... 71516171819 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •