I nareszcie jestem...... po prawie 9 miesiacach oczekiwania i chuchania przyszedl na swiat
W godzine po przecieciu pepowiny, w glebokim szoku poczynilem te oto zdjecia, wiem ze nie sa najlepsze jakosciowo i technicznie, niemniej jednak w naszym rodzinnym albumie znajda swoje stale miejsce.

1.

2.

3.

P.S. w dniu dzisiejszym krytyka niemile widziana